– zapewnia Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza. – W ramach prac gwarancyjnych wykonawca zrobił nową nawierzchnię opasek – chodników betonowych – dodaje. W najbliższą środę most znów będzie zamknięty na cztery godziny.
3,5 miliona złotych (gmina Inowłódz pozyskała środki na ten cel) kosztowała modernizacja zabytkowego obiektu mostowego w Spale. W połowie grudnia ub.r., po trwającym pół roku remoncie, został otwarty. Zmieniła się organizacja ruchu. Odbywa się teraz naprzemiennie, zgodnie z oznakowaniem. Pierwszeństwo mają pojazdy jadące od strony Ciebłowic. Obowiązuje ograniczenie tonażu do 20 ton i prędkości do 20 km/h. Z czasem ma tam zostać zamontowana sygnalizacja świetlna. Jednak zanim to nastąpi, wykonawca musiał uporać się z usunięciem niedoróbek. Naprawy na moście były prowadzone od kilku tygodni. Największy problem był z opaskami – betonowymi chodnikami, które zostały poszerzone kosztem jezdni. – Ich nawierzchnia zaczęła się kruszyć. Swoje zrobiła pewnie też sroga zima. Wykonawca musiał skuć stary beton. Wykonał dodatkowe zbrojenia i wylał nową, trwalszą masę – wyjaśnia B. Kącki.
Prace naprawcze powodowały, że ruch na moście był zamykany. Tak też będzie również w środę, 15 kwietnia. Obiekt w Spale będzie nieprzejezdny przez cztery godziny od 9.00 do 13.00.
W ostatnim czasie były usuwane też pęknięcia, które pojawiły się na betonowych elementach. M.in. na ławach – część z nich została odnowiona, a część zbudowana od nowa na podporach. Do tego doszło malowanie poszczególnych elementów.
Gmina przymierza się już do drugiego etapu modernizacji spalskiego mostu, w którym remontowane będą podpory, przyczółki i cała stalowa konstrukcja obiektu. Na ten cel ma obiecane pieniądze z rezerwy rządowej.
ag



Komentarze