W środę, 25 marca około godz. 19.00 w Twardej kierowca Lexusa potrącił dzika, który wbiegł mu pod koła. Następnie kierowany przez niego pojazd uderzył w drzewo. Jednego z pasażerów niestety nie udało się uratować. Zmarł w szpitalu. To ceniony i lubiany nauczyciel z II Liceum Ogólnokształcącego w Tomaszowie Mazowieckim.
Dramat rozegrał się na drodze prowadzącej w kierunku Smardzewic. Nowej, niedawno zmodernizowanej. Jednak warunki do podróżowania tego wieczoru nie były najlepsze. Ze względu na padający deszcz widoczność na drodze mogła być ograniczona. Lexusem podróżowały trzy osoby. Za kierownicą siedział 68-letni mężczyzna, obok niego pasażerka (jego rówieśniczka), a na tylnym siedzeniu 64-latek. Wyjeżdżali z łuku na prosty odcinek. Z jednej strony jezdni zabudowania, a z drugiej las. W pewnym momencie na drogę wybiegł dzik. W ciemnościach, przy padającym deszczu, kierowca nie miał szans, żeby odpowiednio zareagować. Potrącił zwierzę. – Następnie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo – relacjonuje asp. szt. Aleksandra Cieślak, rzeczniczka prasowa tomaszowskiej policji.
Na miejsce zdarzenia wezwano służby ratunkowe, które ruszyły z pomocą rannym. Interweniowała policja, strażacy z PSP oraz OSP z Twardej i Smardzewic, a także Zespół Ratownictwa Medycznego.
Zarówno kierujący, jak i pasażerowie potrzebowali pomocy medycznej. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala. Przez jakiś czas po zdarzeniu droga była zablokowana. Strażacy i policjanci kierowali na objazd przez Trestę.
Następnego dnia rano nadeszły tragiczne wieści. W szpitalu zmarł 64-letni pasażer Lexusa. To ceniony i lubiany nauczyciel fizyki w II Liceum Ogólnokształcącym w Tomaszowie Mazowieckim. Ta informacja wstrząsnęła nie tylko społecznością "Arbuzów", ale także mieszkańcami. Do rodziny płyną kondolencje i wyrazy współczucia, do których przyłącza się również nasza redakcja.
Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.
Wypadków z udziałem dzikich zwierząt (niestety również tych tragicznych w skutkach) jest coraz więcej. Uważajmy, szczególnie po zmroku. (fot. PSP Tomaszów)
ag



Komentarze