Miejsce to pokazuje, że Tomaszowianie (a przynajmniej ich część) nie potrafią dbać o wspólne mienie. Często dochodzi tam do uszkodzeń infrastruktury. Część rzeczy psuje się też w wyniku użytkowania i działania sił natury.
Park Bulwary zrewitalizowano 7 lat temu. Od tego czasu chętnie odwiedzają go zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni. Spacerowicze często korzystają m.in. z pomostów przy Wolbórce. Niestety ostatnio były one w kiepskim stanie. Tomaszowianie zwracali uwagę na dziury, które zagrażały bezpieczeństwu. Uszkodzone są także murki, a częstych napraw wymagają również urządzenia na placu zabaw. Część infrastruktury ulega zniszczeniom na skutek użytkowania czy warunków atmosferycznych, ale wiele elementów jest dewastowanych przez wandali, np. kosze, ławki.
Potwierdza to Kamil Natkański z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. – Naprawy wykonywane są na bieżąco. W piątek (20 marca – przyp .red.) naprawialiśmy pomosty. Można z nich bezpiecznie korzystać – mówi K. Natkański. – Będziemy naprawiać też murki, ale musimy poczekać na lepszą pogodę, aż nie będzie w nocy przymrozków. Wtedy naprawy będą miały sens. Jak tylko skończą się zimne noce, będziemy robić te i inne prace w Parku Bulwary i w innych miejscach – dodaje.
Niestety pomimo starań pracowników ZDiUM-u, akty wandalizmu wciąż się zdarzają i dopóki tak będzie, nasze wspólne pieniądze będą wydawane na coraz to nowe naprawy. Wiosną ub. roku na placu zabaw w Parku Bulwary przeprowadzono duże i kosztowne remonty. Zamontowano nową linę wspinaczkową, wymieniono siedziska huśtawki i wykonano szereg napraw w dużym zestawie zabawowym. Łączny koszt tych prac to 5700 zł. Dodatkowo wymieniono sztuczną nawierzchnię zieloną i podłoże pod urządzeniami, co pochłonęło 17.400 zł. Zainwestowano także 2400 zł w naprawę stołu do gry w piłkarzyki w Strefie Rekreacji i Sportu. Tylko jeden remont kosztował więc aż 25.500 zł, które można było przeznaczyć na inne cele.
J.D.



Komentarze