Wielu z nas miewa różne kryzysy, nieraz słabsze, a nieraz silniejsze niż zwykle. Taką ciężką sytuacją miał ostatnio pewien 35-letni Tomaszowianin, który 4 lutego wieczorem wyszedł z domu w kiepskim stanie emocjonalnym. Jego zaniepokojona żona poprosiła o pomoc policję.
Był zimny lutowy wieczór. Około godz. 18.40 do dyżurnego tomaszowskiej komendy zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że mąż źle się czuje i że wyszedł nagle z domu. Bała się o jego zdrowie i życie. Mężczyzna przemieszczał się swoim samochodem osobowym. Nie było wiadomo, gdzie mógł pojechać. – Dyżurny niezwłocznie zadysponował do poszukiwań wszystkie patrole będące w służbie – informuje asp. sztab. Aleksandra Cieślak, oficer prasowa z KPP w Tomaszowie.
Około godziny 20.00 funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego odnaleźli 35-latka. Siedział w samochodzie na parkingu pod Kauflandem. Policjanci nawiązali z nim kontakt i wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna został przekazany pod opiekę lekarzy.
– Pamiętajmy, że sytuacje kryzysowe są przemijające. Jeśli widzimy, że ktoś z naszych bliskich jest przygnębiony, zapytajmy, jak możemy mu pomóc,. Nie zostawiajmy go samego – apeluje A. Cieślak. Można wtedy zadzwonić pod numer alarmowy 112, Kryzysowy Telefon Zaufania pod nr 116 123 oraz Młodzieżowy Telefon Zaufania pod nr 116 111. (fot. KPP w Tomaszowie)
J.D.



Komentarze