Liczba ludności Polski cały czas spada. W Tomaszowie też dane nie napawają optymizmem. Jest nas coraz mniej! Umiera 2,5 razy więcej ludzi niż się rodzi.
Jeszcze niedawno mówiło się, że jest nas w kraju 40 milionów! Ale to się szybko zmienia. I to na niekorzyść. Według danych z końca 2025 roku Polska liczy 37,376 miliona osób, podczas gdy na koniec 2024 roku było około 37,5 miliona (na 30 czerwca 2024 r. GUS podawał 37,563 miliona). Dzieci rodzi się bardzo mało, a starsze pokolenia wymierają. Nie tylko zresztą starsze. – Czasem aż strach patrzeć na nekrologi. Ja mam prawie 70 lat i często na klepsydrach widuję nazwiska znajomych osób w podobnym wieku. Ale coraz częściej widzę też nekrologi dużo młodszych. Tylko w styczniu dwójki dzieci i nastolatka. Przeraża mnie to – mówi jedna z naszych czytelniczek. Sporo umiera też osób około 40. i 50. roku życia. Rocznie w Tomaszowie rodzi się mniej niż 400 maluchów.
To, że miasto się wyludnia, potwierdzają dane z Wydziału Ewidencji Ludności tomaszowskiego Urzędu Miasta. Jak nas poinformowano, liczba mieszkańców zameldowanych w Tomaszowie na pobyt stały i czasowy na 31 grudnia 2025 r. wyniosła 54.221. To mniej niż stan z końca roku 2024. Wówczas było nas 54.966. Ubyło więc 745 osób. Z roku na rok jest nas coraz mniej. Dla porównania na 31.12.2022 r. zameldowanych na pobyt stały i czasowy było 56.630. Od tej pory ubyło więc 2409 osób, a to zaledwie kilka lat.
Sporo osób decyduje się na zmianę miejsca zamieszkania. Z informacji udostępnionych przez magistrat na 31 grudnia 2025 r. liczba mieszkańców zameldowanych na pobyt stały wyniosła 53.343, a liczba osób wymeldowanych z pobytu stałego w 2025 r. to aż 434. Te osoby musiały więc iść "w świat”. W 2024 r. wymeldowało się od nas z pobytu stałego jeszcze więcej ludzi, bo 475. Dużo mniej osób się w naszym mieście zameldowało w 2025 r. – Liczba osób zameldowanych na pobyt stały spoza Tomaszowa w 2025 r. wyniosła 246 – mówi Joanna Budny, rzeczniczka UM w Tomaszowie.
W naszym mieście w 2025 r. urodziło się 294 dzieci, w tym 143 chłopców i 151 dziewczynek. Zgonów było dwa i pół razy więcej – aż 732. Niestety wyludnianie miasta się pogłębia. Warto przypomnieć, że w 1995 r. Tomaszów liczył 70.016 mieszkańców i od tamtego czasu ta liczba ciągle spada. Ubyło już 15.795 osób. Niestety nie zanosi się na to, by ta tendencja miała się odwrócić. Młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci lub mają jedno, dwoje. Nie ma nowych zakładów pracy i perspektyw zawodowych, co mogłoby zahamować odpływ młodzieży.
Według Marcina Witko problem wyludniania się Tomaszowa wynika m.in. z tego, że Tomaszów jest miastem obwarzankowym, nie ma rozległych terenów inwestycyjnych czy pod zabudowę. Takie tereny mają ościenne gminy. Od wielu lat panuje trend przenoszenia się na obrzeża, do gmin wiejskich, i dojeżdżania do najbliższego miasta do pracy.
Joanna Dębiec



Komentarze