Choć ostatni protokół WIOŚ obnażył drastyczne przekroczenia norm emisji pyłów, to po latach oporu, odrzucania wniosków i kontrowersji wokół jakości węgla, Zakład Gospodarki Ciepłowniczej wchodzi na nową ścieżkę.
Lata 2020–2022 w tomaszowskim ZGC stały pod znakiem trudnej współpracy z ówczesnym zarządem. Odwołany niedawno prezes systematycznie odrzucał wnioski radnych o głęboką modernizację kotłów, która pozwoliłaby na odejście od miału węglowego na rzecz pelletu. Ówczesna strategia zakładała jedynie minimalny, 15-procentowy dodatek zrębka drzewnego, co w obliczu rosnących cen uprawnień do emisji CO2 (system ETS) było rozwiązaniem niewystarczającym.
Dopiero ponowna wizyta radnych, z Pawłem Jabłońskim i Piotrem Kucharskim na czele, potwierdziła, że postulowane zmiany są możliwe i skuteczne. Kocioł WR-10 nr 2 przeszedł gruntowną modernizację: wydłużono ruszt i unowocześniono system nadmuchu, co kosztowało około 400.000 zł. Efekt? Kocioł jest w pełni dostosowany do spalania pelletu. To kluczowa zmiana – biomasa jest uznawana za paliwo zeroemisyjne w systemie ETS, co zwalnia spółkę z konieczności zakupu horrendalnie drogich certyfikatów CO2.
- Ciemna strona medalu: Protokół WIOŚ nr PTR 174/2025
Sukces modernizacyjny zbiegł się w czasie z publikacją wyników kontroli Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, która odbywała się od czerwca 2025 do lutego 2026 roku. Kontrola, zainicjowana przez radnego Piotra Kucharskiego, opierała się na podejrzeniach dotyczących jakości paliwa. Analizy porównawcze certyfikatów z lat 2022 i 2025 wykazały istotne rozbieżności między deklarowaną a faktyczną jakością węgla składowanego na terenie spółki.
- Wyniki pomiarów emisji na emitorze E-1 są alarmujące:
Emisja pyłu: Stwierdzono stężenie na poziomie 716~mg/m^3, przy normie wynoszącej zaledwie 100~mg/m^3. To ponad siedmiokrotne przekroczenie standardów!
Dwutlenek azotu ($NO_2): Wynik 494~mg/m^3 przy normie 400~mg/m^3.
Czas pracy: Kocioł nr 4 pracował o 97 godzin dłużej, niż pozwalały na to przepisy.
Za te naruszenia na spółkę nałożono mandat karny, a protokół jednoznacznie wskazuje na uchybienia w nadzorze nad procesami spalania w okresie objętym kontrolą.
- Nowe rozdanie w ZGC
Efektem kontroli i presji radnych były zmiany personalne. Z dniem 3 lutego 2026 r. Rada Nadzorcza odwołała Jana Woźniaka ze składu Zarządu Spółki. Funkcję pełniącego obowiązki prezesa objął Mariusz Kotynia.
Nowy zarząd przejął spółkę w momencie przełomowym. Z jednej strony sukces modernizacyjny kotła nr 2, który udowodnił, że przejście na pellet jest technicznie i ekonomicznie uzasadnione. Z drugiej – konieczność natychmiastowej naprawy systemów odpylania, które przy tradycyjnym spalaniu miału zawiodły na całej linii, generując drastyczny smog.
- Przede wszystkim interesy mieszkańców
Radni zapowiadają dalszy nadzór. To dzięki ich dociekliwości w zakresie badań jakości paliwa (prowadzonych przez laboratoria J.S. Hamilton i SGS Polska) udało się wykazać, że "oszczędności" na gorszej jakości węglu są pozorne i uderzają w zdrowie Tomaszowian.
Dziś ZGC stoi przed szansą na realną transformację. Inwestycja w pellet i OZE, o którą radni walczyli od 2020 roku, staje się faktem, odsuwając widmo finansowej zapaści spółki przez opłaty emisyjne.
- Gdzie był nadzór?
Działania radnych oceniane były przez ludzi popierających prezydenta Marcina Witko jednoznacznie negatywnie. Tak pisano na portalu NaszTomaszów: W 2025 roku radny skierował zawiadomienie o ewentualnym naruszeniu norm środowiskowych przez Zakład Gospodarki Cieplnej do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Kontrola się odbyła. Nie została jeszcze formalnie całkowicie zamknięta, ale już wiadomo, że stwierdzono jedynie jednorazowe, nieznaczne przekroczenie normy pyłowej. Dla autora 7-krotne przekroczenie normy emisji pyłów to drobiazg. Nie o to jednak chodzi. Chyba wszystkim nam powinno zależeć, by żyć w zdrowym mieście, dlatego każdy sygnał o nieprawidłowościach winien być rzetelnie wyjaśniony, a nie z góry traktowany jak polityczny atak na świętość i nieomylność władzy. 
and



Komentarze