Z dużym opóźnieniem rozpoczęła się w końcu realizacja inwestycji pod nazwą „Bezpieczna Przystań”, na którą Tomaszowskie Centrum Zdrowia otrzymało 7 mln zł dotacji z Ministerstwa Zdrowia. Roboty miały ruszyć w sierpniu ubiegłego roku, ale dopiero w minionym tygodniu szpital otrzymał pozwolenie na budowę. Wykonawca zapewnia jednak, że zakończy pracę w lipcu.
Opieka długoterminowa to opieka nad pacjentami, którzy być może nie wymagają hospitalizacji, ale nie są samodzielni ze względu na stan zdrowia. Ośrodki sprawują opiekę medyczną całodobowo i głównie obejmują osoby przewlekle chore, z niepełnosprawnością lub po ciężkiej chorobie albo zabiegu operacyjnym. Już w 2024 roku Ministerstwo Zdrowia ogłosiło nabór wniosków o wsparcie finansowe w zakresie rozwoju opieki długoterminowej lub geriatrycznej poprzez modernizacje infrastruktury podmiotów leczniczych na poziomie powiatowym. Tomaszowskie Centrum Zdrowia złożyło wniosek na zadanie pod nazwą "Bezpieczna Przystań" i wiosną minionego roku okazało się, że znalazło się na liście beneficjentów z dotacją w wysokości 7.129.056,36 zł.
Kierownictwo TCZ zaplanowało przebudowę i rozbudowę dotychczasowego magazynu zużytego sprzętu na pawilon szpitalny z oddziałem opieki długoterminowej. Zaprojektowano budynek wolnostojący z jedną kondygnacją nadziemną, niepodpiwniczony o powierzchni użytkowej 775,13 m² i powierzchni zabudowy 898,07 m². Ma w nim być 26 łóżek, sale wypoczynku i rehabilitacji, a wokół teren zielony, zapewniający komfort wypoczynku. Całkowity koszt zadania wyliczono na ok. 8 mln 684 tys. zł.
W lipcu ub.r. zakończono przetarg na budowę "Bezpiecznej Przystani". Wykonawcą została firma JMP Ekobudowa Piotra Gwadery z Opoczna z ceną 8.918.449,60 zł. Na realizację zamówienia miała 11 miesięcy, ale od razu zaczęły się przysłowiowe schody. Wykonawca przeprowadził prace rozbiórkowe i przygotował teren do prac budowlanych, ale roboty stanęły. Szpital nie otrzymał decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, a Urząd Miasta nie wydał pozwolenia na budowę.
Okazało się, że powiat na szpitalnym terenie nie ma już miejsca do budowy nowych pawilonów. Dlatego konieczne stało się sporządzenie oceny oddziaływania na środowisko i dopiero po jego zatwierdzeniu ruszyły kolejne postępowania. Mijały miesiące i pojawiła się obawa, że szpital straci dotację.
Konrad Borowski, który w końcu stycznia tego roku został prezesem spółki TCZ i przejął inwestycję, która powinna być zakończona do czerwca, był jednak optymistą. Udało mu się uzyskać z Ministerstwa Zdrowia zgodę na przesunięcie terminu oddania do użytku oddziału na koniec lipca, a wykonawca zapewnił, że zdąży w tym terminie zrealizować zadanie. Mimo braku pozwolenia na budowę w większości wykonano prace ziemne i prowadzone były roboty okołobudowlane. Zamówione są zbrojenia i elementy dachu, zakupione wyposażenie, w tym aparatura i sprzęt medyczny oraz meble.
Prostowanie spraw i dokumentów zarówno w Starostwie Powiatowym, jak i w Urzędzie Miasta trwało bardzo długo, ale poszło po myśli kierownictwa TCZ. W minionym tygodniu uprawomocniło się zezwolenie na budowę i roboty ruszyły pełną parą.
Wprawdzie na postawienie nowego pawilonu są zaledwie cztery miesiące, ale jest to możliwe z wykorzystaniem prefabrykatów. Jest też szansa na jeszcze jedną zmianę terminu zakończenia inwestycji, ale być może nie będzie potrzebna. Oby tak się stało.
Ryszard Pożyczka



Komentarze