Piątek, 13 lutego 2026, Imieniny: Grzegorza, Lesława, Katarzyny

 

Tak wyglądała Starzycka Fabryka Wyrobów Sukienniczych Zusmana Bornsteina w latach 20.–30. XX wieku

Dawna willa Bornsteinów przy ul. Warszawskiej była potem siedzibą słynnej restauracji "Jagódka"Wille przy ul. Warszawskiej miały ciekawą historię i bardzo wpływowych, zamożnych pierwszych właścicieli. Warto o nie zadbać, zwłaszcza, że inne piękne zabytki, jak pałac Piescha, ulegają zniszczeniu. Willa przy ul. Warszawskiej 103A oraz m.in. willa przy ul. Warszawskiej 10, w której przed laty mieściła się restauracja "Jagódka", a teraz jeden z banków, należały do zacnej, żydowskiej rodziny Bornsteinów, która miała w Tomaszowie duże fabryki.


Zanim dzielnicę Starzyce dołączono do Tomaszowa, już rozwijał się w nich przemysł. Karierę robił tam niejaki Fryderyk Stumpf. W 1833 roku wydzierżawił nieukończony budynek przędzalni wełny wraz z foluszem i spadkiem wody. Obok przędzalni urządził tkalnię, apreturę i farbiarnię. Jego sukno trafiało do Warszawy i innych znaczących miast Królestwa Polskiego oraz na rynek rosyjski. W połowie XIX wieku firma należała do największych zakładów wełnianych w kraju. Po śmierci Fryderyka przejął ją Otto Stumpf, któremu bardziej niż na interesach zależało na rozrywkach. W końcu przedsiębiorstwo zlicytowano. Po pożarze zakładu teren przejął Zusman Bornstein. Było to w 1889 roku. Bornstein zaczynał w 1857 roku od zakładu rękodzielniczego, mając kilka ręcznych krosien tkackich. Rozwinął skrzydła po przeniesieniu zakładu do podtomaszowskich Starzyc, gdzie miał do dyspozycji aż 60 ha, z czego 17 ha stanowiło obszar ściśle fabryczny. Warunki były tam znakomite. Przedsiębiorstwo leżało bowiem nad brzegiem rzeki Czarnej, dopływu Wolbórki i z tych obfitych zasobów wody korzystało m.in. przy wykańczaniu tkanin.


Jak czytamy w publikacji "Dwa wieki Tomaszowa Mazowieckiego" R. Kotewicza, fabryka Bornsteina, nosząca nazwę Starzycka Fabryka Wyrobów Sukiennych, posiadała wszystkie działy produkcji tkanin: przędzalnię, tkalnię, farbiarnię i wykańczalnię. W 1905 roku zatrudniano tam 200 robotników i stosowano napęd parowy o mocy 165 KM. U Bornsteina dochodziło niestety do nadużyć. Nie tylko dorośli pracowali tam ciężko, ale i dzieci. W 1888 roku w fabryce Zusmana dziewięć dziewczynek, mających po 11 lat, pracowało aż po 12 godzin dziennie! Nie była to jedyna fabryka, w której wykorzystywano dzieci do niewolniczej pracy.

Na przełomie 1913 i 1914 roku w zakładzie wymieniono przestarzały napęd i pojawiła się  elektryczność. Tuż przed pierwszą wojną światową przedsiębiorstwo miało 105 czynnych krosien tkackich, 430 wrzecion i 430 robotników. Przyszły jednak ciężkie dni. Firma odniosła dotkliwe straty zarówno przez niemieckie rekwizycje, jak i zniszczenia spowodowane działaniami wojennymi. Jak dowiadujemy się z "Echa Mazowieckiego" z sierpnia 1927 roku, produkcję wznowiono dopiero w 1919 roku. Trzy lata później fabryka stała się spółką akcyjną.


  • Piękna willa w ogrodzie

Jak na prawdziwego kapitalistę przystało, Zusman Bornstein niedaleko fabryki wybudował sobie piękny dom. To wspomniany już budynek przy ul. Warszawskiej 103. Powstał w połowie XIX wieku. Według informacji z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi projekt budowy willi na obecnym etapie badań nie został odnaleziony, w związku z czym autor projektu willi rodziny Bornsteinów oraz dokładna data budowy nie są znane. Wiadomo jednak, że fabrykant mieszkał tam ze swoją rodziną. Jak czytamy w "Słowniku Biograficznym Żydów Tomaszowskich" Krzysztofa Tomasza Witczaka, Zusman miał żonę Surę Rywkę Dwoję z d. Windhejler, a z nią syna Abrama vel Adama i Emanuela. Willa stoi do dziś i to w niezmienionym kształcie. Usytuowana jest daleko od ulicy i schowana za innym fabrykanckim pałacem. Mieści się tam miejskie przedszkole, otoczone ogrodem z zabytkowymi drzewami.

Po Wielkiej Wojnie synowie Zusmana zostali dyrektorami zarządzającymi starzyckiej fabryki. W latach 20. XX wieku zakład, w odróżnieniu od innych tomaszowskich przedsiębiorstw, osiągał znaczne zyski, a w trudnym roku 1930 odnotowywał ten sam wysoki poziom zatrudnienia co dwa lata wcześniej.

Rodzina Bornsteinów zajmowała się nie tylko robieniem interesów, ale też włączała się w życie społeczne i polityczne Tomaszowa. Emanuel był m.in. członkiem Rady Miejskiej i w czasie wielkiego kryzysu pożyczkami wspierał rodziny kupieckie i rzemieślnicze. Tuż przed drugą wojną światową działał w komitecie zbierającym pieniądze na obronę narodową. Zginął śmiercią męczeńską w Treblince razem ze swoją żoną, synem i córką.

We wrześniu 1939 roku, gdy Tomaszów bronił swojej wolności, Fryderyk Henke, dyrektor fabryki Bornsteina, pomagał Niemcom. W Starzycach, na trasie przemarszu 1. dywizji pancernej, Henke informował jej żołnierzy o sytuacji militarnej w tej części miasta. Robił to w obecności Polaków. 

Po olbrzymiej fabryce Zusmana Bornsteina zachował się tylko jeden niewielki budynek przy ul. Warszawskiej, obok mostu na rzece Czarnej.


  • U Dawida Bornsteina

Kolejnym wpływowym fabrykantem z Bornsteinów był Dawid Bornstein, urodzony w Przedborzu, który w 1879 roku w śródmieściu Tomaszowa nad rzeką Wolbórką wybudował mechaniczną tkalnię sukna. Firma szybko się rozrosła. Tuż przed wojną zatrudniał 350 osób, pracujących przy 100 krosnach. Niestety i w jego firmie zdarzały się przypadki łamania praw pracowniczych. Po 1892 roku, po karach finansowych, Bornstein stworzył posadę lekarza fabrycznego. Stanowisko to przyjął żydowski doktor Seweryn Sterling.

Zakład Dawida także sparaliżowała I wojna światowa. Po jej zakończeniu musiał odbudować hale produkcyjne i kupić nowe maszyny. Produkcję wznowił dopiero w 1920 roku, dwa lata później firma stała się spółką akcyjną, a Bornstein został jej dyrektorem zarządzającym. Po kilku dobrych latach przyszedł wielki kryzys, który mocno uderzył w fabrykę. Jak czytamy w książce "Tomaszów Mazowiecki. Dzieje miasta" pod redakcją Barbary Wachowskiej, od sierpnia do grudnia 1929 roku liczba pracowników spadła tam o jedną trzecią! Sytuacja pogarszała się z dnia na dzień. W marcu 1930 roku zlikwidowano w Tomaszowie Powszechny Bank Spółdzielczy, co zapoczątkowało upadłość i niewypłacalność wielu firm. Jedną z pierwszych, która złożyła podanie o odroczenie wypłat, była fabryka Dawida Bornsteina. Sąd w Piotrkowie odroczył jej wypłaty na trzy miesiące, wyznaczając nadzorców i sędziego komisarza. Pod koniec lat 30. fabrykę zamknięto.


  • Potańcówki w pałacu

Dawid Bornstein też miał okazałą willę. Wybudowano ją w 1906 roku przy ul. Warszawskiej 10. Mieszkał tam razem z żoną Sarą Rubinstein, z synem Szlamą vel Salomonem i córką Zyslą vel Zofią. Dawid Bornstein nie dożył drugiej wojny światowej (zmarł w 1933 roku). Jej koszmar dosięgnął jednak syna Salomona, który przejął po ojcu majątek i próbował ratować rodzinną fabrykę. Po wybuchu wojny, jak pisał Witczak, Salomona dotknęły represje. Przesiedlono go z wilii do budynku przy ul. Wieczność, a potem do domu przy ul. Krzyżowej. Pod koniec 1942 roku wraz z żoną został wywieziony do Treblinki, gdzie zginął. W PRL-u w neoklasycystycznym pałacu Bornsteina otworzono słynną restaurację "Jagódka". Do dziś wspomina ją wielu tomaszowian. Potem zaczął tam działać bank i dyrekcja PSS. Zabudowania fabryki nie zachowały się, została tylko odtworzona ściana jednej z hal (przy supermarkecie).

 Podczas okupacji przedsiębiorstwo Bornsteina było pod zarządem niemieckim, działało wówczas pod nazwą "Starzycer Tuchfabrik Z. Bornstein Aktien Gesselschaft – Tomashow Maz. Warschauerstrasse 111", a produkcja głównie opierała się na wytwarzaniu tkanin na potrzeby wojska. Po wojnie, 30 listopada 1946 roku, zakłady Bornsteina oraz pobliska "Starzycka Manufaktura Dywanów B. Szepsa" zostały upaństwowione i połączone. 

Fot. główne: (fot. Echo Mazowieckie z 1927 r.)

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Złote kadetki Dargfila

W miniony weekend zakończyły się ro...

Zalane piwnice i pożary saun 

Ferie w Tomaszowie nie dla wszystki...

Z wizytą u hubalczyków

Nie, nie weteranów walk na przełomi...

Wyszedł w złym stanie z domu. Odnaleźli go policjanci

Wielu z nas miewa różne kryzysy, ni...

Walentynkowe zaproszenia

...na seans Kino Helios proponuj...

W Sieci Najciekawszych Wsi

Certyfikat należącego do niej "Miej...

W 82. rocznicę zbrodni

To było jedno z najtragiczniejszych...

TRZĘSIENIE ZIEMI W MIEJSKICH SPÓŁKACH

Po przejęciu przez obóz prezydencki...

Tomaszowskie przedszkola zaczynają rekrutacje

Tegoroczny nabór do publicznych prz...

Tomaszowscy panczeniści walczą o olimpijskie medale

Łyżwiarze KS Pilica startują na zim...

NAJNOWSZE

Będą pomagać pokrzywdzonym przestępstwem

Od 16 do 20 lutego obchodzony będzi...

Tomaszowskie przedszkola zaczynają rekrutacje

Tegoroczny nabór do publicznych prz...

Droga do DW 713 w Zaborowie gotowa, a co z odcinkiem w kierunku Łaziska?

Zakończył się pierwszy etap przebud...

TRZĘSIENIE ZIEMI W MIEJSKICH SPÓŁKACH

Po przejęciu przez obóz prezydencki...

Czy pomnik w Białobrzegach będzie przeniesiony?

Białobrzegi to dzielnica z ponad 60...

Z wizytą u hubalczyków

Nie, nie weteranów walk na przełomi...

Gimnastyka dla seniorów

Od poniedziałku, 16 lutego zajęcia ...

Kim był Święty Walenty?

Jeśli tytułowe pytanie zadamy dzisi...

Koncert pieśni tradycyjnych w Smardzewicach

W tamtejszym Centrum Kultury i Bibl...

Na zakończenie karnawału

Świetlica wiejska w Nowyc...

WYDARZENIA

Sukcesy saneczkarzy z Rzeczycy 

Zawodnicy z Uczniowskiego Klubu Spo...

Mistrzynie pączków i faworków

Najlepsze karnawałowe smakołyki spe...

W 82. rocznicę zbrodni

To było jedno z najtragiczniejszych...

Piękny związek pięknych umysłów

ALFABET TOMASZOWSKI na walentynki ...

Jednak się dało

Mieszkańcy kamienicy w Alei Piłsuds...

W Sieci Najciekawszych Wsi

Certyfikat należącego do niej "Miej...

Z wizytą u hubalczyków

Nie, nie weteranów walk na przełomi...

Czy pomnik w Białobrzegach będzie przeniesiony?

Białobrzegi to dzielnica z ponad 60...

Niezwykły bal dla niezwykłych ludzi 

Mowa o "Night to Shine", który odby...

Tomaszowskie przedszkola zaczynają rekrutacje

Tegoroczny nabór do publicznych prz...