Dziki wróciły do centrum tej miejscowości. Zryły trawnik w Parku Prezydentów II RP. – Prosimy o zamykanie furtek – apeluje Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza. Gmina takie samo ogrodzenie chciała zbudować wokół parku po drugiej stronie drogi krajowej nr 48, ale konserwator zabytków nie wyraził na to zgody.
Przez wiele lat dziki były zmorą otoczonej lasami Spały. Niszczyły zabytkowe tereny zielone w centrum miejscowości. W końcu przypomniano sobie, że kiedyś (jeszcze w czasach carskich i później II RP) Spała była ogrodzona. Właśnie z uwagi na "inwazję" dzikich zwierząt, których przecież nie brakowało w pobliskich lasach. – Postanowiliśmy wrócić do tego pomysłu. Za zgodą konserwatora zabytków ogrodziliśmy zabytkowy Park Prezydentów II RP. Przez kilka lat mieliśmy spokój. Dziki do centrum Spały nie zaglądały – mówi B. Kącki.
Jednak kilka dni temu znowu o sobie przypomniały, ryjąc w zabytkowej zieleni. – Ktoś nie zamknął furtki do parku i sobie weszły. Jest kilka takich furtek. Prosimy mieszkańców i turystów, żeby zwracali na to uwagę i je zamykali – apeluje burmistrz.
Właśnie ze względu na inwazję dzików gmina chciała zbudować podobne ogrodzenie wokół drugiego zabytkowego parku w centrum Spały, położonego po przeciwnej stronie drogi krajowej nr 48. Część tych terenów, należąca do samorządu, została zrewitalizowana. Pozostała, z pomnikiem żubra, też niebawem przejdzie lifting. – Doszliśmy do porozumienia z właścicielem tych gruntów odnośnie ich użyczenia. Chcemy, żeby teren parku przy żubrze, na którym w okresie międzywojennym odbywały się Dożynki Prezydenckie, odzyskał blask. Będą tam nowe ławki, kwiaty, inne nasadzenia i oświetlenie. Ze względu na dziki chcieliśmy też zbudować wokół ogrodzenie, ale póki co konserwator zabytków nie wyraził na to zgody – wyjaśnia B. Kącki.
Decyzja odmowna w kwestii ogrodzenia centrum Spały została wydana już kilka lat temu. Wtedy takie prace chciał przeprowadzić właściciel terenu po Funduszu Wczasów Pracowniczych, czyli NSZZ "Solidarność" (zarządzany obecnie przez spółkę DOMS). Sprawą zajmowało się nawet Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Argumentem przeciw miało być ograniczenie dostępu do symbolu Spały, czyli posągu żubra, który stanowi własność Skarbu Państwa i jest dobrem narodowym. – Teraz sytuacja jest inna. Nikt nie chce ograniczać dostępu do żubra. Teren zostanie otwartym, dostępnym dla wszystkim. Tylko chcemy chronić go przed dzikami – przekonuje burmistrz.
ag



Komentarze