Pierwszy powstał, by pomóc odliczać czas do Bożego Narodzenia i urozmaicić go w oczekiwaniu na święto, jednocześnie wspierając naukę liczenia. Dziś nadal jest przede wszystkim sposobem na przeżywanie adwentu i nieodzownym symbolem każdego kościoła ewangelickiego. Przeniknął też do innych wyznań chrześcijańskich.
Chociaż historia ta wydarzyła się kilkaset kilometrów stąd, warto ją poznać – jest bowiem pełna ciepła i troski, a zatem w bardzo świątecznym klimacie. Jej bohaterem jest żyjący w latach 1808–1881 ksiądz Jan Henryk Wichern: luterański teolog, duchowny, nauczyciel, społecznik, organizator pracy diakonijnej w Niemczech. Od 1832 roku pracował na przedmieściach Hamburga, gdzie jako nauczyciel miał kontakt z podopiecznymi z najuboższych rodzin i dobrze poznał warunki ich życia. Rok takich doświadczeń skłonił go do założenia placówki mającej na celu wspieranie sierot oraz dzieci zaniedbanych i ubogich. Mieszkały w niej jak w małych rodzinach: były zakwaterowane w grupach z wychowawcami, dbano, by się odpowiednio odżywiały i zapewniano warunki do zdobywania wykształcenia, dając szansę na uzyskanie przez nie z czasem samodzielności w dorosłym życiu. Co może zaskakiwać, nazwa instytucji – "Rauhe Haus" w dosłownym tłumaczeniu oznacza "surowy, szorstki dom" – tymczasem koncepcję pedagogiczną ks. Wicherna określa się jako nowoczesną nawet jak na dzisiejsze standardy: nadrzędnymi zasadami były w niej nie dyscyplina i porządek, ale docenianie i edukacja.
Mali podopieczni placówki uczestniczyli wspólnie w świętach religijnych. W okresie adwentu, jak to dzieci, z niecierpliwością dopytywały co i rusz, kiedy wreszcie nadejdzie Boże Narodzenie. I tak rok w rok – aż do 1839 roku, kiedy to czekała na nie niespodzianka pomysłu ks. Wicherna. Powstała z koła od wozu, ozdobionego czterema dużymi białymi i dwudziestoma małymi czerwonymi świecami, oznaczającymi odpowiednio niedziele adwentowe i dni pomiędzy nimi – każdego dnia, począwszy od pierwszej niedzieli adwentowej aż do Wigilii zapalano jedną.
Liczba małych świec zmieniała się (od 18 do 24) w zależności od terminu pierwszej niedzieli adwentu w danym roku. Z czasem, ze względów praktycznych, tworząc wieńce ograniczono się do ustawiania czterech. Ale też zaczęto dekorować koło jodłowymi gałązkami, później zaś wykorzystywać również inne ozdoby, jak na przykład wstążki. Nie zmieniło się natomiast jedno – wieniec ma za zadanie pomagać w przygotowaniach do Bożego Narodzenia. Współcześnie, jako nieodzowny symbol każdego ewangelickiego kościoła, składa się on najczęściej z czterech świec. Nadal przypisane są kolejnym niedzielom adwentu, ale już niekoniecznie pozostają białe: wykorzystuje się także czerwone – czyli w kolorze nawiązującym symboliką do miłości Boga lub fioletowe – to jest w liturgicznym kolorze adwentu. Kształt wieńca z kolei symbolizuje nieskończoną miłość Boga do ludzi i całego świata, zaś zielone gałązki drzew iglastych przypominają o nadziei i życiu w Chrystusie, który daje człowiekowi zbawienie i życie wieczne.
W tradycji luterańskiej w adwencie podkreśla się znaczenie modlitwy, oczekiwania i refleksji nad życiem – wieniec ma pomagać rodzinom w gromadzeniu się wokół niego, by się wspólnie modlić i czytać Pismo Święte. Ma istotną funkcję w duchowym przygotowaniu się na Boże Narodzenie, stąd też w wielu parafiach tegoż obrządku w całym kraju przed pierwszą adwentową niedzielą odbywają się warsztaty tworzenia wieńców. Podobnie jak przed rokiem, takie spotkanie organizowane jest również przez parafię ewangelicko-augsburską w Tomaszowie Mazowieckim. Zaplanowano je na sobotę, 29 listopada. Warsztaty prowadzone mają być w salce parafialnej przy ul. św. Antoniego 39 (wejście od strony ul. prof. T. Seweryna) od godziny 17.00. Koszt wpisowego wynosi 30 złotych. Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc obowiązują zapisy, w których pierwszeństwo mają parafianie – jak jednak zapewniają organizatorzy, na pewno znajdą się wolne miejsca dla innych uczestników. Można rezerwować je telefonicznie pod numerem 510-300-357 jeszcze do czwartku, 27.11 włącznie.
Przygotowano z wykorzystaniem materiałów Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Zdjęcia wieńców z ubiegłorocznych warsztatów pochodzą z profilu tomaszowskiej parafii na Facebooku.



Komentarze