Przy Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego jest teren budowy, ale do samej placówki da się wejść. Natomiast dookoła robota wre nawet w soboty. Efekt ma być imponujący.
Przed tomaszowskim muzeum można zobaczyć ciężki sprzęt i rozkopy. Robotnicy działają nawet w sobotę. Wejście jest jednak możliwe i ludzie przychodzą na wystawy i inne wydarzenia (należy jednak zachować szczególną ostrożność). Na temat prac rozmawialiśmy z Waldemarem Wendrowskim, dyrektorem placówki. – W tym roku firma Sorted wykonująca to zadanie ma do przerobienia ponad milion złotych. Skala robót jest duża. Robione są właśnie ogromne wykopy. Zakładane są studnie, po to, by mogła odpływać woda z dachu muzeum i budynku nazywanego wozownią – poinformował nas.
Prace są częścią dużego projektu pt. "Hrabski Ogród – rewitalizacja i aranżacja parku przy pałacu Ostrowskich", który realizuje tomaszowski magistrat. Jest on powiązany z rewitalizacją Parku Miejskiego Solidarność. W ramach przebudowy terenu przy muzeum powstaną nowe alejki, elementy zieleni, odtworzone będą także historyczne elementy architektoniczne i nawierzchnie kamienne, m.in. przed budynkiem dawnej wozowni. Park przy pałacu Ostrowskich ma mieć strefy archeologiczno-przyrodnicze i ogród edukacyjny z lapidarium, co ma służyć m.in. uczniom z tomaszowskich szkół i nie tylko. Obecnie jest już zrobiona m.in. jedna alejka prowadząca do parku. – Najtrudniejszą rzeczą do wykonania będzie mur oporowy na skarpie, bo to są potężne zwały ziemi – zauważa dyrektor muzeum.
Tomaszowian bardzo ciekawi, jak będzie wyglądał taras widokowy na terenie muzeum. – Będzie z płyt granitowych. Jest nadzieja, że będzie z niego widać park, chociaż może bardziej korony drzew – mówi W. Wendrowski. Będzie on położony w pobliżu ścieżki. – Prace mają zakończyć się w sierpniu 2026 r., ale sądząc po tempie i po tym, jak firma jest zorganizowana, mam nadzieję, że skończą się wcześniej – dodaje.
Wartość inwestycji to 5,2 mln zł, z czego 4,19 mln zł pochodzi z dofinansowania unijnego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Joanna Dębiec



Komentarze