Dużo emocji dostarcza mieszkańcom rodzinnego miasta i innym widzom tomaszowski wokalista Mateusz Włodarczyk, występujący z powodzeniem w programie telewizyjnej dwójki pt. "The Voice of Poland".
Mateusz ponowie, po 11 latach, próbuje swoich sił w tym programie i trzeba przyznać, że jest to powrót w wielkim stylu. Gdy o mały włos nie odpadł, decyzją Ani Karwan – piątej trenerki wokalnej – trafił do "The Voice Comeback Stage Powered by Orange". Jako jeden z czterech uratowanych czekał na wyniki głosowania widzów. Wygrał je, kwalifikując się od razu do półfinału.
W najbliższy sobotni wieczór będzie śpiewał w duecie z Żanetą. Będzie to piosenka specjalna, nieoceniana. Za dwa tygodnie już w półfinale będą oceniane występy i Mateusz pilnie do nich ćwiczy. – Na razie jest dużo przygotowań, praca nad piosenką. Ale bardzo się cieszę, że głosami widzów trafiłem do dalszego etapu. Na początku do mnie to nie docierało, ale z dnia na dzień uświadomiłem sobie, że jestem półfinalistą The Voice of Poland. To ogromna radość. I dam z siebie wszystko, żeby jak najlepiej się zaprezentować – powiedział nam Mateusz Włodarczyk.
Widzowie już teraz mogą głosować na swojego ulubionego uczestnika. Przyznają w ten sposób dodatkową nagrodę w postaci nagrania piosenki i teledysku. By wesprzeć Mateusza, trzeba wejść na stronę internetową programu pod adresem: www.voice.tvp.pl, wybrać drużynę Ani Karwan i następnie tomaszowianina. Dziennie można to zrobić dziesięciokrotnie, do czego oczywiście gorąco zachęcamy.
(fot. The Voice of Poland)
J.D



Komentarze