Na razie stany ostrzegawcze na rzekach w naszym powiecie nie zostały przekroczone, ale największy dopływ wody ma nastąpić w ciągów dwóch dni. – Pracujemy przez całą dobę. Co trzy godziny przesyłamy meldunki do centrum operacyjnego w Warszawie – mówił nam w środę Grzegorz Misiak, kierownik zbiornika hydrotechnicznego w Nadzorze Wodnym w Smardzewicach. W gotowości są też służby miejskie i gminne. – Monitorujemy stan Pilicy, ale też jej dopływów. Mamy przygotowane worki z piaskiem – dodaje Krzysztof Kukliński, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Monitoringu w tomaszowskim magistracie.
Po fali upałów przyszło ochłodzenie, a z nim intensywne opady deszczu. Zostały wydane alerty meteorologiczne. Prognozy wskazywały, że na terenie naszego powiatu mogą wystąpić nawałnice, nawet z lokalnymi opadami gradu. Na szczęście pada tylko deszcz. – Są pewne prognozy intensywności tych opadów. Jednak na tę chwilę trudno powiedzieć, ile dokładnie go spadnie na danym terenie – mówi G. Misiak.
Zalew Sulejowski ma dużą rezerwę
W środę, 9 lipca do normalnego poziomu piętrzenia brakowało jeszcze około pół metra. To oznacza, że rezerwa wynosi ok. 27 mln metrów sześciennych wody. Dopływ w Sulejowie utrzymywał się na poziomie 17 m sześc. na sekundę, a odpływ na zaporze w Smardzewicach na poziomie 24 m sześc. na s. – Spodziewamy się, że w najbliższych dniach dopływ znacznie się zwiększy, więc postanowiliśmy nieco zwiększyć odpływ na tamie – wyjaśnia kierownik zbiornika.
Na razie woda z zalewu do Pilicy jest spuszczana tylko przez elektrownię (jedną turbinę, druga jest w remoncie). Jeśli będzie potrzeba, pracownicy Nadzoru Wodnego w Smardzewicach otworzą spusty denne, a przy przepływie powyżej 50 m sześc. na s być może nawet klapy. – W tej chwili trudno przewidzieć scenariusz na najbliższe dni. Ważne, że nie mamy awarii energii elektrycznej. Na agregacie prądotwórczym przepływ mógłby być nie większy niż 12 m sześc. na sekundę – mówi G. Misiak.
Rzeki (jeszcze) w swoich korytach
W górnym odcinku Pilicy (powyżej zalewu) już zanotowano wzrost poziomu rzeki (w Koniecpolu aż o 35 cm), ale stanów ostrzegawczych na razie nie ma. Poniżej zapory na wodowskazie w Spale 9 lipca było 31 cm. – Ważne, żeby nie przekroczył linii brzegowej, która w tym miejscu wynosi 78 cm. Wtedy rzeka utrzymuje się w swoim korycie i nie ma ryzyka podtopień – tłumaczy kierownik zalewu.
W zlewni Pilicy na jej dopływach też póki co sytuacja jest stabilna. Tylko w Opocznie i okolicach (tam opady były bardzo intensywne) na Drzewiczce utrzymuje się stan wód wysokich. Ważna z punktu widzenia Tomaszowa Wolbórka płynie w stanie wód średnich. 9 lipca wodowskaz w Zawadzie pokazywał 145 cm.
– Kontrolujemy stan wszystkich rzek w mieście. Mamy zamontowane czujniki, które informują nas o zagrożeniach. Najbardziej newralgicznymi miejscami są parki: Bulwary i Solidarność nad Wolbórką. Na szczęście póki co wszędzie rzeki utrzymują się w swoich korytach – informuje K. Kukliński.
Woda na ulicach i posesjach
9 lipca intensywne opady spowodowały tylko zalania ulic i kilku posesji w mieście. Służby miejskie interweniowały m.in. na ul. Poprzecznej, gdzie zapchana studzienka nie przyjmowała wody. Problemy były też przy cmentarzu na ul. Smutnej. – Rozlewiska mieliśmy także przy nekropolii na ul. Dąbrowskiej. Woda była wypompowywana w wielu miejscach. Również na Siedmiodomkach czy Starowiejskiej. Stała na ulicach w miejscach, gdzie często się gromadzi przy dużej intensywności opadów – wylicza dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego.
Służby miejskie rozprowadzają worki (również już napełnione piaskiem), żeby w razie potrzeby zabezpieczyć miejsca, które mogą zostać zalane. Tak jak garaże przy ul. Rolnej.
W pogotowiu jest straż pożarna. W środę, 9 lipca ratownicy mieli kilka interwencji związanych z opadami i silnym wiatrem. Usuwali złamane konary drzew w Nowych Chrustach, Łaznowskiej Woli (gm. Rokiciny), Bartoszówce i Grotowicach (gm. Rzeczyca). – Woda zalała też drogę w Ujeździe i wlewała się na teren Miejskiego Centrum Kultury. Interweniowali tam ochotnicy z Ujazdu – informuje kpt. Bartłomiej Żyłka, rzecznik prasowy komendanta PSP w Tomaszowie.
Wszystkie służby są w gotowości i do dyspozycji mieszkańców. Warto zapisać ważne numery telefonów: ZDiUM Tomaszów: 510-916-253 lub 721-663-716; zarządzanie kryzysowe (miasto): 513-365-345; pogotowie kanalizacyjne: 994 lub 44 724-63-39. W sytuacjach zagrożenia można też dzwonić pod numer alarmowy 112.
ag
Zdjęcie boczne: Pracownicy ZDiUM-u ratowali przez podtopieniami m.in. mieszkańców ul. Poprzecznej. gdzie swojego zadania nie spełniała studzienka kanalizacyjna



Komentarze