Atmosfera jak w Holandii!
Pełne trybuny, wspaniała atmosfera. Podczas Pucharu Świata w Arenie Lodowej na wysokości zadania stanęli nie tylko łyżwiarze. Wspaniały spektakl stworzyli też kibice. – Myślę, że nie mamy czego się wstydzić. W Tomaszowie było tak jak na najważniejszych zawodach w Holandii – mówi nam jeden z nich.
W połowie stycznia odbyły się mistrzostwa Europy w Heerenveen. Tam w wypełnionej po brzegi hali Thialf (nazywanej "mekką" światowego łyżwiarstwa) kibice dopingowali wszystkich zawodników (nie tylko Holendrów). Polscy łyżwiarze byli pod wrażeniem atmosfery tamtych zawodów. Marzyli, żeby startować przed taką publicznością na polskiej ziemi.

– cieszy się Jaromir Radke, były znakomity łyżwiarz, olimpijczyk, a obecnie sędzia łyżwiarski (również na Pucharze Świata w Arenie). – Na trzy dni staliśmy się najważniejszym miejscem na łyżwiarskiej mapie świata. O naszym mieście mówiło się i pisało nie tylko w polskich mediach, ale również w Japonii, Stanach Zjednoczonych czy w Holandii – dodaje.
– mówi szczęśliwa Karolina Bosiek, złota medalistka w sprincie drużynowym i zwyciężczyni klasyfikacji generalnej na tym dystansie. – Ten sezon nie był dla mnie dobry. Długo czekałam na moment przełamania, który w końcu przyszedł w rodzinnym Tomaszowie. Dziękuję kibicom, że mi pomogli – dodaje zawodniczka KS Pilica.
Chciał stanąć na podium. Sprawić radość publiczności w swoim rodzinnym mieście. Niestety pech, upadek, odebrał Damianowi Żurkowi medal (może nawet złoty). Gdy uderzył w bandę, kibice zamarli, a po chwili zaczęli bić brawo podnoszącemu się z lodu mistrzowi. – Damian, jesteśmy z tobą! – skandowali.

