Władze państwa nie zrealizowały planu zmniejszenia liczby łóżek covidowych. Niektóre szpitale wciąż są pełne. Końca epidemii nie widać, ale resort zdrowia zapowiada zniesienie obostrzeń. Jak przedstawia się sytuacja epidemiczna w Tomaszowie?
16 lutego Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 28.859 nowych zakażeniach koronawirusem. Choć liczba ta mogłaby wskazywać na spadek dobowych zachorowań, to - co oczywiste - jest ona związana z liczbą wykonywanych testów. A tych wykonuje się coraz mniej - w porównaniu z pierwszym tygodniem lutego wystawianych jest o średnio 60.000 mniej skierowań na wymaz.
Od 8 do 15 lutego w stacjonarnych punktach wymazowych należących do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia pobrano 361 próbek do badań i otrzymano 66 wyników pozytywnych. Wśród zakażonych znalazło się sześciu pracowników naszego szpitala. Spadek liczby wymazów niestety nie idzie w parze z liczbą zgonów. Jak podaje resort zdrowia, w ciągu ostatniej doby w szpitalach na terenie całego kraju z powodu COVID-19 zmarło 372 pacjentów. W ciągu ostatniego tygodnia zanotowano aż 17 zgonów z powodu COVID-19 pacjentów hospitalizowanych w TCZ,
Nie da się zmniejszyć bazy łóżkowej
Wbrew zapowiedziom ministra Adama Niedzielskiego nie udało się zmniejszyć liczby łóżek covidowych o 5000 sztuk - baza łóżkowa utrzymywana jest wciąż na poziomie 30.000 i wciąż około 19.000 jest zajętych. Pacjentów nie ubywa także w tomaszowskim szpitalu, gdzie wciąż są 174 łóżka dla pacjentów z COVID-19, z czego według stanu na 15 lutego 124 są zajęte.
W dniach 8-15 lutego do szpitala przyjęto 250 pacjentów, z czego 78 stanowiły osoby zakażone koronawirusem. W analogicznym okresie wypisano do domu 251 osób, w tym 73 po leczeniu COVID-19.
Nie ma pieniędzy na epidemię?
Władze państwa dumnie ogłaszają koniec epidemii, zapowiadając zniesienie restrykcji covidowych, łącznie z noszeniem maseczek. - Zostaną one z nami, ale nie na zasadzie obowiązku, tylko rekomendacji. Myślę, że to będzie istotna prewencja, zwłaszcza w takich miejscach jak transport publiczny - powiedział minister Adam Niedzielski.
Końca epidemii nie odzwierciedlają liczby. Pracownicy tomaszowskiego szpitala negatywnie oceniają działania władz państwa. - Kiedy na przełomie grudnia i stycznia zakażeń było naprawdę mało, a oddziały świeciły pustkami, mówiono o trudnej sytuacji. A faktycznie jej nie było - mówi jedna z pielęgniarek TCZ. - Teraz, kiedy bywa, że szpital jest pełny, nagle wprowadzają ludzi w błąd, mówiąc o spadku hospitalizacji, którego nie widać. Po prostu chcą zabrać nam dodatki covidowe - dodaje.
Coraz mniej zainteresowanych szczepieniami
Z tygodnia na tydzień maleje liczba wykonywanych szczepień w stacjonarnym punkcie szczepień zlokalizowanym obok wejścia na oddział obserwacyjno-zakaźny szpitala. Jak podaje Konrad Borowski, pełnomocnik ds. pacjenta TCZ, od 8 do 15 lutego wykonano jedynie 12 szczepień pierwszą dawką szczepionki przeciwko COVID-19. Niewiele więcej, bo 51 osób przyjęło drugą dawkę szczepionki. Tygodniowa liczba osób przyjmujących dawkę przypominającą spadła o ponad połowę i w ubiegłym tygodniu wyniosła 169.
Nie widać również zainteresowania szczepieniami wśród rodziców dzieci w wieku 5-12 lat. Od początku realizacji szczepień w tej grupie wiekowej zostało zaszczepionych 317 dzieci. Ogółem na terenie powiatu tomaszowskiego do 16 lutego wykonano 148.444 szczepienia, z czego 56.181 stanowią osoby w pełni zaszczepione.
K. Krasnodębski
Komentarze