Zgodnie z decyzją wojewody łódzkiego szpital nadal dysponuje 115 łóżkami dla pacjentów z podejrzeniem bądź potwierdzonym zakażeniem COVID-19.
Chorych jednak ubywa. Według stanu na 3 lutego (godz. 8.00) zajętych było tylko 66 łóżek. To o 25 mniej niż tydzień temu. Zdecydowaną większość stanowią pacjenci z innymi dolegliwościami.
W całym szpitalu zajętych jest 257 łóżek.
Niezmiennie przyjmowani są tylko chorzy w stanach nagłych w przypadku zagrożenia życia. Nie ma również obaw, że zabraknie respiratorów. Szpital jest w posiadaniu 21 stacjonarnych i 7 transportowych. Zajętych jest tylko sześć z nich, w tym dwa przez pacjentów zakażonych koronawirusem. Brakuje natomiast środków ochrony indywidualnej. Niezmiennie od kilku miesięcy jest duże zapotrzebowanie na kombinezony i maski.
Drastycznie zmalała ilość pobieranych wymazów w stacjonarnym punkcie wymazowym. Od 27 stycznia do 2 lutego pobrano tylko 66 wymazów. Ponad połowę mniej niż w poprzednim tygodniu. Stwierdzono jeden nowy przypadek zachorowania wśród personelu - zarażona została pielęgniarka. W tym samym czasie zmarło 19 hospitalizowanych pacjentów. 10 z nich z powodu COVID-19. Na terenie całego powiatu Urząd Stanu Cywilnego zarejestrował łącznie 36 zgonów - o 11 więcej niż w tym samym czasie w roku ubiegłym.
K.Krasnodębski



Komentarze