16 marca około godz. 9.00 na ul. B. Głowackiego funkcjonariusze tomaszowskiej drogówki podjęli próbę zatrzymania do rutynowej kontroli kierującego nissanem.
- Używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydali polecenie kierowcy do zatrzymania samochodu. Mężczyzna gwałtownie skręcił w ulicę Strzelecką, nie ustępując pierwszeństwa pieszym stojącym na przejściu, a następnie z dużą prędkością wjechał w Wiejską, gdzie porzucił samochód na parkingu i zaczął uciekać pieszo - relacjonuje asp. sztab. Aleksandra Cieślak z tomaszowskiej policji.
Już po chwili 47-letni tomaszowian był w rękach policji. W wyniku podjętej kontroli policjanci ustalili, że zatrzymany posiada orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna w chwili zatrzymania był trzeźwy. Swoje zachowanie na drodze i próbę ucieczki tłumaczył faktem utraty prawa jazdy oraz kierowania samochodem wbrew wydanemu zakazowi. Stwierdził, że obawiał się dalszych konsekwencji prawnych. - Mężczyzna został ukarany mandatem karnym za popełnione wykroczenie w ruchu drogowym, polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa pieszemu w obrębie przejścia dla pieszych. Dodatkowo odpowie on za niestosowanie się do zakazu sądowego oraz niezatrzymanie do kontroli drogowej, za co grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności - wyjaśnia asp. sztab. Aleksandra Cieślak.
ag



Komentarze