Biznes czy kolejne źródło strat?
Niestety - pan prezydent ani słowem nie wspomniał o ekonomicznych aspektach pomysłu, który sam w sobie jest niewątpliwie atrakcyjny.
Od jakiegoś czasu słyszę o tym, że Arenę Lodową powinniśmy oddać pod COS - pisze na swoim Facebooku prezydent Marcin Witko. Jestem namawiany by majątek tomaszowian dziś wart grubo ponad 100 mln zł po prostu komuś przekazać i nie mieć na niego żadnego wpływu. Na kierunki jego rozwoju i na jego dostępność dla mieszkańców. Na obiekt, który jest strategiczny w naszym mieście. (...) Cóż... mamy się poddać, bo w kraju rozwija się infrastruktura sportowa? Mam inny pomysł. Czuję się w obowiązku za niego podziękować Nocna Jazda Tomaszów Mazowiecki, bo to Ci młodzi ludzie przyszli z nim do mnie.
Co powiecie na gokarty elektryczne w Arenie?
Chcemy inwestować i się rozwijać. Będą zasilane przez pobliską farmę fotowoltaiczną. Kiedy nie będzie lodu, będą gokarty.
Liczę, że na najbliższej sesji radni przychylą się do tego projektu, bo to oni podejmą ostateczną decyzję o tym, czy przesuwać środki m.in. na ten cel czy nie. Trzymajcie kciuki! Tak kończy się wpis prezydenta.
NA POCZĄTEK 2,5 MILIONA
Z tego, co udało nam się dowiedzieć, wstępnie planowana kwota, o której wspomina pan prezydent, to 2,5 miliona zł. Oferta, jaką dysponuje Urząd Miasta, obejmuje zakup gokartów, przygotowanie toru i instalacji ładowania.
Niestety - nie znaleźliśmy śladu biznesplanu - analizy kosztów, chłonności rynku, kosztów eksploatacji i wszystkich pozostałych danych, które dopiero po skonfrontowaniu z przewidywanymi wpływami pokażą, czy impreza jest, czy nie jest opłacalna.
Odnoszę nieodparte wrażenie, że mamy kolejną powtórkę z rozmów o Arenie Lodowej. Gdy pytaliśmy o przewidywane wpływy i koszty - zbywano nas. Prezydent Marcin Witko zapewniał publicznie, że miasto nie będzie dokładać z budżetu do utrzymania Areny - ba - twierdził, że Arena będzie przynosić zyski.
Każdy ma prawo się mylić, nie każdy biznes, nawet ten oparty na precyzyjnych założeniach, wypali, ale każdy ma obowiązek liczyć - zwłaszcza, kiedy wydaje nie swoje pieniądze.
ILE ZA TAKĄ PRZYJEMNOŚĆ?
W Polsce tory z gokartami to żadna nowość. Najbliższe mamy w Łodzi. W większości miast te elektryczne funkcjonują na terenie podziemnych parkingów galerii handlowych. Ponieważ nowoczesne instalacje łatwo za- i zdemontować, galerie wynajmują powierzchnię, a o resztę dba prywatny inwestor. Dlaczego nie ma przy analizie pomysłu wzmianki o takiej możliwości? Zapewne pan prezydent wyjaśni. Niemal wszędzie cena za 8 minut jazdy (taki sam czas jest we wspomnianej ofercie) to poziom 70 zł (dwa razy więcej niż średnio za spalinowe). Nie znaleźliśmy informacji, jakie przewiduje się ceny biletów u nas. W "tomaszowskiej ofercie" pisze się o maksymalnie 84 biletach, jakie można sprzedać przez godzinę. Przyjmijmy, że miasto ustali cenę z ulgami na poziomie 40 zł - to i tak dla większości tomaszowian zaporowa cena. Po sprzedaży 63.000 biletów wpływy pokrywają nakłady. Nie mylmy tego z jakimkolwiek zyskiem - nie znamy kosztów - nie wiemy ile osób potrzeba do obsługi, jakie są koszty obiektu, serwisu, ładowania itp. Ale to nie my powinniśmy liczyć, bo nie my chcemy wyłożyć 2,5 miliona. Poza tym zysk nie jest jedynym kryterium oceny samorządowej inwestycji.
NIECH NAM PAN POWIE PANIE PREZYDENCIE...
Chciałbym mieć informacje pozwalające stwierdzić, czy to rozsądny pomysł, czy bardzo droga zabawa dla nielicznych. Sądzę, że podobnie myśli bardzo wielu tomaszowian. Chciałbym, aby człowiek, który dysponuje naszymi pieniędzmi, nas oświecił. By powiedział - inwestujemy 2,5 miliona, możemy spodziewać się, że przy kosztach, zakładanych na (tu pada kwota), spełnieniu warunków (tu ich przedstawienie i podstawy) całość zbilansuje się na poziomie (tu pan prezydent podaje liczbę).
Jeżeli odejdziemy od zasad komercyjnych i nastawimy się na zwiększenie dostępności - czyli np. tanie bilety dla naszych dzieci i młodzieży - musimy się liczyć z ewentualnym deficytem na poziomie (tu kolejne liczby), który wraz ze zużyciem sprzętu będzie się powiększał, bo obiekt będzie wymagał dokapitalizowania, ale za to sprawimy, że dla młodych nasze miasto stanie się bardziej atrakcyjnym miejscem itp.
Tego spodziewam się po odpowiedzialnym i rzetelnym samorządowcu. Jestem przekonany, że takim jest również Marcin Witko i w relacji z sesji, na której radni będą omawiać przesunięcie środków na ten cel, zamieścimy wyliczenia, które pozwolą nam na wyrobienie sobie zdania w kwestii gokartowego toru. Fot . https://www.facebook.com/photo/?fbid=514290537574050&set=pcb.514248314244939
and



Komentarze