Ziemniaki w piwnicy kiełkują na potęgę. Anonimowy śpiewak w tui za oknem budzi świt radosnymi trelami, a wieczorem kos, w równie dobrym nastroju, daje przedwiosenny koncert. Wszelkie znaki na ziemi i niebie mówią, że nadchodzi wiosna.
Bociany są już w drodze, można się ich spodziewać około 20 marca. Skąd one wiedzą, że następnego dnia rozpoczyna się tak upragniona, ukochana przez nas polska wiosna?
Wracają do swoich gniazd, jak wracają rodacy z różnych stron świata. Nie wszyscy, część z nich odkłada powrót niczym sójka wyprawę za morze, wielu z nich zostanie gdzieś tam, w obcych krajach na zawsze. Ich dzieci jeszcze będą znały język polski, wnuki, prawnuki? Wrosną w cudzą ziemię, zapuszczą korzenie i już tylko z nazwiska i dzięki rubryce "pochodzenie" pozostaną Polakami. Może przechowają coś z polskości w rodzinnych tradycjach, choćby pierogi i bigos? Po Wielkiej Emigracji jesteśmy świadkami i uczestnikami fali odpływu - początkowo ze względów politycznych, następnie po lepszą pracę i zarobki, na prestiżowe uczelnie, rzadziej po sławę. Są i tacy, którym dojadły waśnie i spory, upolitycznienie życia, podziały, uciekają, byle dalej, na neutralny grunt.
Niektórzy wracają, jak mój niegdysiejszy uczeń. W Anglii pracował "na czarno", po wypadku i niezbędnej kuracji postanowił wrócić "na stare śmieci". Z goryczą wypowiada się o polskim pracodawcy, który przez lata wykorzystywał niepełnosprawnych. - Wciąż było mu mało i mało - robi przy tym znaczący gest. Nie każdy ma talent jak Polański czy Skolimowski, nie każdy ma siłę, by przetrwać na obczyźnie. Wielu się jednak asymilowało. Kiedy czytam napisy pod filmami, wyłapuję polskie nazwiska z już niepolskimi imionami. Mądrzy, zdolni, wykształceni, straceni dla naszej, polskiej społeczności na zawsze. Dobrze, że niektórzy wracają - do starych rodziców, do domów dzieciństwa, budują nowe, własne domy.
W polskiej wsi kultywuje się tradycję dbałości o bocianie gniazda, buduje nowe siedliska, aby przywabić ptaki, symbolizujące nadzieję. Co trzeba zrobić, aby nasi rodacy jak ptaki wrócili pod ojczysty dach? Może - brać przykład z wiosny, która jest odnową życia, budzić w sercu dobre emocje, uśmiechać się do słońca, kwiatów i ludzi?
Emilia Tesz



Komentarze