O tym, że noc sylwestrowa jest wyjątkowa, nie trzeba nikomu przypominać. W tym roku nie tyle przeszkadza jej COVID-19, co drożyzna. Czy odbędzie się miejska zabawa na placu Kościuszki?
O to, czy miejski sylwester się odbędzie, pytamy urzędników co roku, a pytanie to jest jak najbardziej zasadne w czasach, gdy... nic już nie jest wiadome. A kiedyś, pomimo że czasy też bywały różne, odbywały się wspólne sylwestrowe zabawy na placu Kościuszki. Czasem nie były to zorganizowane miejskie imprezy, a tylko spotkania tomaszowian o północy w centrum. Na plac ciągnęła młodzież oraz dorośli, nawet z dziećmi. Większość z szampanami czy innymi trunkami w rękach. Był to dla wielu osób, spędzających sylwestra w domu, moment poczucia, że jednak "gdzieś na sylwestrze byli".
W ostatnich latach sylwester pod gwiazdami organizowany był przez Urząd Miasta oraz Miejskie Centrum Kultury, także na placu. Występowali głównie tomaszowscy wykonawcy, o północy odbywał się pokaz fajerwerków, a noworoczne życzenia mieszkańcom składał prezydent miasta Marcin Witko. Podczas sylwestra 2017/2018 prezydent Marcin Witko obiecał, nawiązując do imprezy transmitowanej przez TVP1 ze stolicy Tatr: "Jak dożyjemy, to postaramy się, żeby w przyszłym roku zrobić tutaj, na placu Kościuszki, w sercu Tomaszowa, takie małe, a może wcale nie takie małe, Zakopane". Żadnego Zakopanego rok później nie było, ani także potem, bo nadeszła pandemia koronawirusa i sylwester miejski się nie odbył.
A jak będzie teraz? 15 grudnia Joanna Budny, rzeczniczka prasowa UM, powiedziała nam, że w tym roku miasto nie planuje takiej imprezy. Jednakże może być inaczej. 18 grudnia na swoim Facebooku prezydent Marcin Witko napisał: "Nie planowaliśmy w tym roku zabawy sylwestrowej na pl. Kościuszki, ale dostaję od Was sporo wiadomości, żeby jednak coś zorganizować. Dlatego szybka ankieta: bawimy się razem na pl. Kościuszki - serduszko, odpuszczamy - kciuk do góry". Pod postem rozgorzała dyskusja. Część osób jest na tak i prosi o zorganizowanie zabawy. Jedna z internautek zwróciła uwagę, że w dobie drożyzny, kiedy ludzi nie stać na pójście na salę do restauracji, może dobrze byłoby zorganizować miejskiego sylwestra, ale nie z pompą, tylko oszczędniej, przy udziale tomaszowskich artystów itd. Ktoś inny napisał: "przyznam, że nie znałem takiej formy wydawania pieniędzy publicznych", na co prezydent odpowiedział: "słyszał Pan o udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji w ramach tak zwanych konsultacji społecznych?". Niektórzy internauci zwracają uwagę, że przy podjęciu decyzji o wydaniu miliona złotych na iluminacje świąteczne w tym roku prezydent nie potrzebował żadnych konsultacji, a wiele osób nie zgadza się z takim gospodarowaniem. Pojawiają się też m.in. głosy, że "może zamiast zabawy na placu Kościuszki zorganizujmy pieniądze na poprawę warunków zwierząt mieszkających w Tomaszowskim Schronisku" lub opinie typu: "A nie lepiej te finanse przeznaczyć na zakup 2 podnośników do DPS przy J. Pawła , o którym problemie pisałam do Pana Prezydencie Marcinie Witko". Jedna z naszych czytelniczek napisała zaś: "Ludzie na chleb nie mają ani na opał, ale co to obchodzi ludzi co zarabiają po kilka tysięcy". Poprawić należałoby jednak, że nie po kilka, a po kilkanaście. Sprawa miejskiego sylwestra jest więc otwarta, może jednak wspólne odliczanie 3,2,1... Witamy w 2023 roku! odbędzie się wśród świetlistych reniferów, choinek i niedźwiedzia, na którego niejedna panna czy kawaler by wtedy wsiedli. Bo konsultacje konsultacjami, a wybory coraz bliżej i zabawa musi być!
Joanna Dębiec



Komentarze