Obiecałam sobie, że dopóki jest nadzieja - będę walczyć! - mówi twardo 51-letnia tomaszowianka Dorota Janik. Tyle że ta nadzieja jest nie tylko niezwykle bolesna, ale i dość kosztowna.
To był "tylko" mały guzek, przez lekarzy dość długo bagatelizowany. Dopiero gdy w końcu zmiana została operacyjnie usunięta, okazało się, że to wróg co najmniej tak trudny do pokonania, jak jego nazwa: leiomyosarcoma. Rzadki nowotwór złośliwy tkanki łącznej i innych tkanek miękkich.
- Wszystko zaczęło się w 2001 r. Dziś, po latach intensywnego i inwazyjnego leczenia, mój organizm jest niezwykle zmęczony. Wielokrotne operacje, chemia, radioterapia - to wszystko doprowadziło do skrajnego wycieńczenia - opisuje swoją historię pani Dorota. Nie kryje: załamała się, gdy leczenie przestało być skuteczne, a onkolodzy zaczęli rozkładać ręce, nie będąc w stanie nic więcej zrobić. Jak mogło być inaczej, skoro poinformowano ją, iż nie ma już dla niej refundowanego leczenia. Że nie widzą już szansy ani na poprawę zdrowia, ani na przedłużenie jej życia. - Był to dla mnie niezwykle trudny czas - pełen bólu, gorzkich łez i paraliżującego strachu przed śmiercią... Zawsze jednak należałam do osób silnych, jakaś część mnie kazała mi walczyć! Czułam, że nie mogę się poddać! Przecież mam dopiero 51 lat i mnóstwo planów i marzeń!
Oczywistym jest, jakie marzenie zajmuje szczyt ich listy. Ale zegar tyka, tak jak i tyka nierozbrojona bomba w jej ciele. Już w sierpniu stan zdrowia tomaszowianki bardzo się pogorszył. Tymczasem przed nią kolejne dawki radioterapii i mocniejsza niż wcześniejsze chemia. - Wiem, że jedyną szansą na życie jest dla mnie dalsze leczenie wspomagające i rehabilitacja. Niestety moja sytuacja finansowa jest trudna, a dotychczasowe leczenie pochłonęło już wszystkie oszczędności. Znalazłam się pod ścianą. Nie pozostaje mi nic innego, jak prosić ludzi dobrego serca o pomoc - podkreśla.
By zdobyć niezbędne środki, pani Dorota założyła zbiórkę na portalu Siepomaga.pl. Dotychczas na jej konto wpłynęła jedna piąta potrzebnej kwoty, szacowanej na ok. 30 tys. zł. Każdy, kto chciałby choć trochę poprawić ten wynik (a wiadomo, każda złotówka jest nie tyle na wagę złota, co życia), może to zrobić za pośrednictwem strony: www.siepomaga.pl/dorota-janik dostępnymi metodami płatności lub wysyłając SMS o treści 0221515 na numer 75365 (koszt 6,15 zł z VAT).
wk



Komentarze