W prasie roi się od ogłoszeń firm dystrybucyjnych oferujących leki (?), suplementy diety czy inne parafarmaceutyki.
Ogłoszeniodawcy serwują podniecające naiwnych informacje, że "pierwszych stu zamawiających dostanie całkowitą refundację", czyli za darmo. Nie ma co w to wierzyć, bo nie ma nic za darmo.
Zapłatą dla ogłoszeniodawcy jest wasz numer telefonu, choćbyście tylko dzwonili po to, aby zasięgnąć informacji. Jeśli zamówisz, to jeszcze lepiej, bo mają również twój adres. Czasami ten ktoś odbierający twój telefon wyciągnie od ciebie jeszcze inne dane, np. wiek i stan zdrowia. Zadzwoniliście, zamówiliście i już się nie opędzicie od telefonów z propozycjami różnego rodzaju, niekoniecznie dotyczącymi leków. To nic, że mając dość tych ofert, wklepujesz w telefonie "dodaj do czarnej listy". Operator sieci zrobi to i numer, z którego dzwoniono, już się z tobą nie połączy, ale ci cwaniacy mają kilka numerów, z których wykonują do ciebie połączenia. Jest pewność, że twoje dane są przedmiotem handlu między firmami dystrybucyjnymi, bo nie ma nic za darmo.
JaPa



Komentarze