Niedziela, 11 stycznia 2026, Imieniny: Feliksa, Honoraty, Marty

 

I stało się. Lato minęło... ale przed nami złota polska jesień, a z nią babie lato.

Te snujące się w pogodne dni nitki pajęczyny, używane przez drobne pajączki jako swego rodzaju latawce - spadochrony przy przenoszeniu się w inne miejsce, w zestawieniu z niespotykanym w innej porze roku kolorytem krajobrazu zawsze wprawiają nas w dobry nastrój. W podaniach ludowych te delikatne niteczki pochodzą z wrzeciona Matki Boskiej, która wyrzuca przędzę na ziemię, przypominając w ten sposób gospodyniom, że nadszedł czas przędzenia i tkania i że należy zatroszczyć się o okrycie dla biednych, przede wszystkim o płótno na koszulki dla osieroconych dzieci.

Dla ścisłości przypominamy, że w klimatologii babie lato to początkowy okres jesieni - zwykle druga połowa września i początek października - który cechuje duża liczba ciepłych, słonecznych dni o średniej temperaturze dobowej od 15 do 5 st. C.

 Przez wieki słowo baba przyjmowało wielorakie znaczenia, z których do współczesnych nam czasów zachowała się obok babiego lata baba wielkanocna - lukrowane ciasto drożdżowe w kształcie ściętego stożka. Ludowy obyczaj spopularyzował babę występującą w pochodach zapustnych i obchodach kolędniczych - przebraną postać kobiecą, zwykle tworzącą parę z dziadem.

W tradycji wiejskiej baba to także ludowa nazwa kury wysiadującej jaja i później wodzącej pisklęta. Myśliwi natomiast tym słowem określali sójkę lub rodzaj dzikiej kaczki. Tak zwano też obrzędowy snop żniwny, a na Śląsku snopki na polu ułożone w mendle. Babami nazywano też stare, grube leśne sosny z barciami, dojrzewające we wrześniu w sadach duże, niekształtne gruszki i polne rośliny w tradycyjnej medycynie stosowane do okładania ran i stłuczeń.

Baby w postaci wiązki grochowin, owiniętych w stary worek lub płachtę, służyły do zatykania czeluści w kominie, by zimno nie dochodziło. W powszechnym użytku były baby - okrągłe szczotki na długim kiju do omiatania kurzu i pajęczyn w pokojach. Kowadełko do klepania kosy i część kołowrotka, do której mocowano pachołki z cewką - to też baby spotykane w gospodarstwach domowych. Największym narzędziem była baba do wbijania pali. Był to kawał pnia dębowego, okuty żelazem, z uchem na wierzchu, pociągany liną do góry i szybko spuszczany na wierzchołek pala wbijanego w dno rzeki.

Słowo baba w gwarze flisaków miało wielorakie znaczenia. Słowem tym określano nie tylko boję, bosak czy deszczułkę do nawijania liny podczas łowienia ryb na lodzie. Nowicjuszom flisackim, po raz pierwszy płynącym rzeką, w komorach nadrzecznych dawano do pocałowania babę - kloc strugany, przypominający kobiecą głowę osadzoną na tułowiu bez rąk. Od tego pocałunku można było oczywiście wykupić się u swych towarzyszy. Zwyczaj ten przeniósł się do bram miejskich, gdzie pierwszy raz wjeżdżający musieli babę całować lub wykupić się od tego.

Babą nazywano dawniej królową w szachach. A Jan Kochanowski w poemacie poświęconym tej grze tak pisał: W szachach babie próżno się nawijać w oczy: I w zad uderzy, w stronę także skoczy. 

Zanim babie lato przyjdzie do Polski, a jesień pokaże swoje piękne oblicze, przez ponad tydzień będziemy musieli mierzyć się z deszczem, wiatrem i chłodem Ale już na początku października będziemy mogli śmiało mówić o babim lecie, bo wyż będzie się znajdować tam, gdzie powinien, a więc nad wschodnią częścią Europy. Wspomnienie lata przy błękitnym niebie i temperaturze w pobliżu 20-23 stopni zachwyca każdego, tym bardziej im później nadchodzi. W historii znane są już przypadki, gdy babie lato zawitało do Polski w ostatnich dniach października, a nawet na początku listopada. Termometry potrafiły pokazywać wtedy na południu naszego kraju aż blisko 25 stopni.

jerg

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Z wizytą i upominkami u "Krasnoludków"

Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcą...

Wycinka lasu w okolicach Białej Góry

– Ogromne obszary zostały całkowici...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

W Tomaszowie dużo więcej osób umiera, niż się rodzi

Co roku sprawdzamy w Urzędzie Stanu...

W orszaku "popłynęli" łodziami

Wierni z parafii św. Rodziny przy u...

Urząd Skarbowy informuje

14 stycznia w godz. 11.00–14.0...

Tragiczny sylwester

31 stycznia około godz. 21.50 na dr...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Światła i rogatki zamiast STOP-u

W ostatnich dniach starego roku zmi...

Przygotowania do wielkiego Finału WOŚP

"Zdrowe brzuszki naszych dzieci" to...

NAJNOWSZE

Mnóstwo chętnych do budowy bloków

Tuż przed świętami SIM KZN Łódzkie ...

Co dalej z przychodnią w Białobrzegach?

Część mieszkańców osiedla Białobrze...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

Juniorzy kontra seniorzy

Siatkówka mężczyzn w III lidze Trw...

Czas na półfinały

Siatkówka młodzieżowa Trwają młodz...

Kiedy zapadnie wyrok?

W Sądzie Rejonowym w Tomaszowie trw...

O zieleń miejską zadba Pol-Trak

Choć w najlepsze trwa zima, to wład...

Pomoc i serce dla bezdomnych

Podopieczni Schroniska dla Bezdomny...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Kolędy na góralską nutę

...wybrzmiały w minioną niedzielę, ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram