Andrzej Wójcik z Klubu Sportowego Trener nigdy nie dostał dotacji od miasta, ale potrafi pozyskiwać środki z innych źródeł. Właśnie rusza z ministerialnymi projektami nauki pływania synchronicznego i szermierki dla dzieci.
Wielokrotnie występował o wsparcie do magistratu, ale zawsze jego wnioski przepadały.
- Już taki jestem, że nigdy nie odpuszczam. Wyrzucają mnie drzwiami, to wchodzę przez okno. Dalej staram się o przychylność władz miasta, ale zabiegam też o wsparcie z innych źródeł - mówi A. Wójcik.
Od sponsorów, klubów, związków sportowych, spółek Skarbu Państwa pozyskiwał dotacje na popularyzację wielu dyscyplin - hokeja, łyżwiarstwa figurowego, curlingu, tenisa stołowego, pływania czy łucznictwa.
Teraz czas na szermierkę, która zostanie reaktywowana w naszym mieście po prawie pół wieku. Kiedyś (już w okresie międzywojennym) naukę fechtunku prowadził KS Pilica. W Tomaszowie organizowano ogólnopolskie zawody i puchar "Błękitnych Źródeł". Chętnych do uprawiania szermierki w naszym mieście nie brakowało, ale nie mieli szans dorównać najlepszym w kraju. Odnosili sukcesy na szczeblu okręgowym, ale nie mieli takich warunków jak ich rówieśnicy w innych klubach. Sekcja przetrwała do 1975 r.
Już na początku września zostanie reaktywowana przez KS Trener. - Zaczniemy w sali w Szkole Podstawowej nr 1. Zajęcia będą dotowane przez Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polski Związek Szermierczy, a poprowadzi je kwalifikowany instruktor - wyjaśnia A. Wójcik.
Rodzice będą ponosić tylko niewielki koszt tych zajęć. Podobnie będzie z pływaniem synchronicznym. - Za jedne zajęcia około 10 złotych. Dlatego, że musimy dokupić sprzęt, m.in. głośnik podwodny. Mam certyfikat szkolenia z pływania artystycznego i będę prowadził zajęcia dla dzieci szkół podstawowych, zarówno dziewczynek, jak i chłopców. Większość kosztów pokryje MSiT oraz Polski Związek Pływacki - wyjaśnia prezes KS Trener.
ag



Komentarze