Czytając ten nagłówek, zapewne zastanawiasz się, jak "Czarna Kura" może zmieniać świat? Co w ogóle ma wspólnego ze sztuką? Normalna kura - nawet czarna - niewiele, ale fundacja "Czarna Kura", bo o niej tu mówimy - bardzo dużo.
- Powstała z miłości do rekonstrukcji historycznych, historii, Inowłodza, piękna naszego regionu, by promować Inowłódz i okolicę - mówi Randia Filutowska, prezeska fundacji. Da się wyczuć, że to coś więcej niż pasja do historii i zwykła ciekawość, to próba zmiany świata, zjednoczenia ludzi w każdym wieku i z różnych środowisk społecznych poprzez wspólne działanie, to sztuka pisana przez duże S!
Fundacja powstała w 2018 roku. Początkowo funkcjonowała pod nazwą "Fundacja na rzecz odtwórstwa historycznego, sztuk i rzemiosł dawnych Fibula". - Nazwa była tak długa, że nie mieściła się w żadnych rubryczkach, dochodziło do nieporozumień, dlatego postanowiliśmy ją zmodyfikować. Tak się złożyło, że w międzyczasie powstała Galeria "Czarna Kura". Nazwa zainspirowała i tak od 2020 r. mamy Fundację "Czarna Kura" - wyjaśnia pani Randia.
Czy "Czarna Kura" może znosić złote jajka?
Dzięki fundacji powstała tzw. Kasztelania Inowłodzka, na której czele stoi Piotr Pastusiak, kasztelan na zamku w Inowłodzu oraz herold KRP, namiestnik Dzielnicy Mazowieckiej KRP. Wspólnie z Randią i przyjaciółmi założył też Bractwo Rycerskie Rava, a od 2007 roku zaangażowany jest w rekonstrukcje historyczne.
Drużyna Kasztelanii to ludzie w różnym wieku, którzy od najmłodszych lat uczą się życia w zgodzie ze średniowiecznym kodeksem rycerskim. Jak mówi pani kasztelanowa - okres tzw. nowicjatu trwa około roku, po tym czasie, jeśli dana osoba sprawdzi się i nadal jest zainteresowana, to na polach Grunwaldu, podczas wyjazdu na rekonstrukcję, oficjalnie zostaje przyjęta do drużyny. Otrzymuje od kasztelana repusowaną plakietę z jej znakiem.
Kasztelania promuje w Inowłodzu takie wydarzenia jak np. Łżykwiat Kasztelański (kwiecień). W jego trakcie drużyny biwakują, grają, tańczą, szyją dawne stroje, oglądają okolicę. Kolejne to Kramy Inowłodzkie, które odbywają się podczas nocy świętojańskiej. Wtedy odwiedzają nas bractwa z całej Polski, rozstawiane są namioty i kramy, przekazywana jest wiedza o dawnych rzemiosłach i zawodach. Impreza kończy się marszem uczestników z wiankami na głowach, przy świetle pochodni, nad rzekę, gdzie puszczane są wianki. - To właśnie od tego wszystko się zaczęło. Nasi znajomi z Inowłodza, którzy wiedzieli o tym, że zajmujemy się rekonstrukcją historyczną, poprosili nas o zrobienie takiej imprezy, która bardzo się spodobała i tak podjęliśmy decyzję, że tu zostajemy. Poczuliśmy, że to nasze miejsce na ziemi, że możemy zrobić tu wiele dobrego! - mówią R. Filutowska i P. Pastusiak.
Nie można też zapomnieć o Klechdach Kasztelańskich, czyli dawnych opowieściach. Organizowane są we wrześniu i kończą sezon. To biesiadowanie przy stole, podczas którego prowadzący snuje klechdy o wydarzeniach historycznych bądź zdarzeniach z życia ludzi sprzed lat.
Fundacja "Czarna Kura` jest również autorem projektu: "Iluminowany Inowłódz", czyli koncepcji promującej ilustracje z Kodeksu Manesse na inowłodzkich ścianach. Pomysł zrodził się z chęci podkreślenia faktu, że Inowłódz ma już 1000 lat! Co budujące, projekt zyskał pozytywny odbiór zarówno wśród mieszkańców, jak i przyjezdnych oraz zaprzyjaźnionych z fundacją rekonstruktorów. Powstało pięć takich murali (cały czas w pięknej, nienaruszonej formie!), ale miejmy nadzieję, że będzie ich więcej.
Innym pomysłem jest projekt "Szafa Gra" zainicjowany wspólnie z Fundacją Czystej Wsi, biała szafa biblioteczna, ustawiona w centrum Inowłodza. Szafa z książkami zachęca mieszkańców i turystów do aktywnego czytelnictwa i wymiany książkami, które już przeczytali, a leżą w domu. Można usiąść w cieniu przy dobrej kawie i spokojnie poczytać. Każdy znajdzie coś do siebie.
Przy fundacji prosperuje również wspomniana galeria, gdzie Randia Filutowska prezentuje swoje prace: autorskie, ręcznie szyte torby, malarstwo oraz twórczość Piotra Pastusiaka, który specjalizuje się w dawnych technikach metaloplastycznych, tworząc biżuterię i sztukę dekoracyjną.
Zatem doceniajmy to, co w zasięgu ręki! Wystarczy tylko się rozejrzeć, aby dostrzec, jak wiele wspaniałych rzeczy dzieje się wokół nas. Wspierajmy promocję naszego regionu, integrację i kreatywność. Mamy przecież kurę, która może znosić złote jajka! Fot. Eugeniusz Nowicki
Katarzyna Kotela



Komentarze