Reprezentacja Polski do 22 lat zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy, które rozegrane zostały w minionym tygodniu w Tarnowie. W rywalizacji o najniższy stopień podium podopieczni Daniela Plińskiego pokonali Turcję 3:1. W polskiej kadrze występował Adrian Markiewicz, nowy środkowy Lechii Tomaszów, były uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZPS w Spale.
Były to pierwsze, historyczne mistrzostwa Europy dla tej kategorii wiekowej.
Polacy turniej zaczęli niezbyt dobrze, ale zakończyli radośnie. Na początek zmagań o czempionat Starego Kontynentu U-22 Polacy przegrali z Francją 2:3 P(25:15, 22:25, 22:25, 28:26, 20:22). Później było lepiej. W pozostałych meczach grupowych Polska pokonała Serbię 3:0 (25:20, 27:25, 25:18) i Austrię 3:0 (25:19, 28:26, 25:17).
Oba półfinały były niezwykle zacięte i wyrównane, a kończyły się tie-breakami. W pierwszym Francja pokonała Turcję 3:2 (25:23, 22:25, 12:25, 25:23, 15:13), zaś w drugim Polska uległa Włochom 2:3 (25:15, 21:25, 25:19, 16:25, 13:15).
Naszym reprezentantom pozostała walka o trzecie miejsce i cel osiągnęli. Pokonali Turcję 3:1 (25:17, 20:25, 26:24, 25:23). Mistrzostwo Europy zdobyli Włosi, ogrywając Francję 3:1 (24:26, 25:23, 25:22, 25:21).
– Jesteśmy przeszczęśliwi, że udało się nam pokonać Turcję. To co najważniejsze, wyjeżdżamy z Tarnowa z tego pięknego turnieju z medalami na szyi. Sukces cieszy podwójnie, bo udało się nam go osiągnąć na własnej ziemi. To było super przeżycie – cieszył się Adrian Markiewicz w rozmowie z portalem siatka.org.
Dla polskiej kadry jest to kolejny brązowy medal zdobyty w ostatnich dwóch latach. Rok temu biało-czerwoni stanęli na najniższym stopniu podium w mistrzostwach świata.
– Trochę w tym jest prawdy, że ten brązowy medal będzie smakował jak złoto. Trzeba patrzeć na sukcesy, a nie na to, co się nam nie udało – dodał Markiewicz.
Juniorzy młodsi bez medalu
Od 9 do 17 lipca reprezentacja Polski kadetów walczyła na mistrzostwach Europy U18 w Tbilisi. W kadrze było dwóch zawodników Lechii Tomaszów – Jakub Nowak i Jakub Kobacki. Tomaszowianie należeli do czołowych siatkarzy, ale drużyna zajęła dopiero ósme miejsce.
Polscy siatkarze mistrzostwa zaczęli udanie od pokonania Grecji 3:1 (25:13, 25:21, 25:27, 25:16). Niestety, w drugim meczu ulegli Bułgarii 1:3 (15:25, 25:14, 18:25, 23:25). W poniedziałek wrócili do wygrywania. Ograli gładko Niemcy 3:0 (25:19, 25:18, 25:17), a następnie Słowenię 3:1 (25:22, 25:21, 28:30, 25:21). Niestety, na koniec ulegli Włochom 1:3 (23:25, 20:25, 25:19, 18:25). Zajęli trzecie miejsce w grupie i pozostała im walka o miejsca 5-8.
Końcówkę mistrzostw Polacy mieli zupełnie nieudaną. Najpierw przegrali z Belgią 0:3 (24:26, 23:25, 23:25), a w meczu o siódme miejsce ulegli Czechom 2:3 (19:25, 25:17, 21:25, 25:13, 12:15).
Mistrzami Starego Kontynentu zostali Włosi, którzy w finale ograli Francuzów 3:0 (25:22, 25:19, 25:23). Trzecie miejsce zajęła Bułgaria, po pokonaniu Serbii 3:2 (25:21, 18:25, 21:25, 25:11, 15:9).
Kadra Polski oparta jest na zawodnikach SMS Spała, do których dołączono sześciu siatkarzy z klubów, w tym dwóch z Lechii. W ekipie było wielu innych tomaszowian. Trenerzy to Maciej Bartodziejski i Maciej Zendeł, a w sztabie szkoleniowym byli jeszcze: Jakub Szyszka (trener przygotowania fizycznego), Marcin Pilecki (fizjoterapeuta), Krzysztof Kurzdym (trener-asystent), Jakub Nalepka (statystyk), Marcin Kochanowski (psycholog sportowy) oraz lekarz Krzysztof Zając i trener główny SMS Spała Sebastian Pawlik.
(poż)



Komentarze