Św. Krzysztof jest niewątpliwie jednym z najbardziej znanych i lubianych świętych.
Mimo to dane o jego życiu znaleźć można tylko w legendach. Choć brzmi to paradoksalnie, nie jest nawet pewne, co było najpierw - legendy o pierwszym posiadaczu tego imienia czy też imię, do którego znaczenia dostosowano opowiadane legendy. Imię to, wywodzące się z greckiego "Christophoros", dosłownie znaczy "niosący Chrystusa" lub "noszący (w sobie), wyznający Chrystusa". Pewne jest, że żył na początku trzeciego wieku i że zmarł śmiercią męczeńską. Reszta wiadomości oparta jest na przekazach ustnych i legendach.
Legenda mówi, że rodzice dali mu na imię Reprobus, co miało znaczyć Odrażający. Był bardzo brzydki: olbrzymi wzrost, potężne ciało i niekształtna głowa przypominająca głowę psa. Odznaczał się także ponadludzką siłą. Krzysztof chciał służyć jedynie najpotężniejszym: królowi, następnie diabłu, aż w końcu pewien świątobliwy pustelnik doradził mu służbę Bogu. Ochrzcił go i polecił spełniać wobec ludzi dobre uczynki. Za jego radą Reprobus osiedlił się nad Jordanem i zaczął przenosić przez rzekę pielgrzymów idących do Ziemi Świętej. Pewnego razu poprosił go o przeniesienie mały chłopiec. Olbrzym z łatwością wziął go na barki, ale na środku rzeki chłopiec zrobił się tak nienaturalnie ciężki, że trudno było go unieść. Wtedy usłyszał od niego: "Nie dziw się, bo dźwigasz na sobie cały świat i grzechy jego", po czym dziecko objawiło mu się jako Chrystus. Jednocześnie przepowiedziało mu rychłą męczeńską śmierć za wiarę. Tak się w istocie stało. Olbrzym, który od tego momentu postanowił służyć Jezusowi i przybrał imię Christophoros, zginął śmiercią męczeńską za wiarę, stracony przez ścięcie mieczem.
Według innej legendy Krzysztof wstąpił do wojska cesarskiego, ale z powodu swej chrześcijańskiej wiary był prześladowany, a następnie okrutnie torturowany. Oparł się pokusom prostytutek, a zwłaszcza Akwiliny, którą później nawrócił, podobnie jak wielu żołnierzy. W końcu został ścięty.
Św. Krzysztof należy do Czternastu Wspomożycieli - świętych niosących pomoc w różnych potrzebach. Jeszcze dziś wielu ludzi nosi lub umieszcza w samochodzie obrazek albo figurkę świętego i wierzy głęboko, że ów święty człowiek będzie ich chronić przed nieszczęśliwymi wypadkami. Jest patronem podróżujących, kierowców, rowerzystów, woźniców, tragarzy, atletów, marynarzy, kolejarzy, flisaków, pilotów, pielgrzymów, poszukiwaczy skarbów, dzieci, kobiet ciężarnych, a także miast i osad ludzkich położonych nad rzekami oraz wszystkich ulic i mostów.
jerg




Komentarze