- to sposób na miejscowe obniżenie temperatury i retencję wody, ale także azyl dla owadów.
Kwietne enklawy w miastach są coraz częstszym widokiem. Łąki wysiewają miejskie zarządy zieleni, ale teraz samorządy zachęcają do tego także mieszkańców - pisze na łamach Pisma Samorządu Terytorialnego "Wspólnota" Bartosz Klimas. Jako przykład podaje działające już w Warszawie łąkomaty: urządzenia, z których pobrać można skomponowaną przez ogrodników stołecznego Zarządu Zieleni mieszankę nasion kwiatów.
Jedna 10-gramowa "porcja" pozwala na uzyskanie 5 mkw. łąki. - Łąki kwietne są nie tylko piękne, ale i pożyteczne - stanowią pożywienie dla owadów, a także zapewniają lepszą retencję wód, gdyż wchłaniają nawet dwa razy więcej wody niż typowy, zielony trawnik. Przez cały rok staramy się włączać mieszkańców Warszawy w zazielenianie stolicy. Tym razem chcemy zachęcić ich do tworzenia własnych kwitnących dywanów i tym samym wspólnie stworzyć nowe azyle dla zapylaczy - podkreśla Kamila Nowocin, zastępczyni dyrektora Zarządu Zieleni m.st. Warszawy.
Drugim przykładem jest program "Metropolitalne łąki kwietne", do udziału w którym Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zaprasza organizacje pozarządowe i osoby fizyczne. Zainteresowani we wrześniu i październiku wezmą udział w warsztatach kończących się wysianiem łąk mieszankami gatunków wieloletnich. Na działce własnej lub użyczonej, ale przede wszystkim - ogólnodostępnej i zlokalizowanej w obszarze zwartej zabudowy lub blisko terenów zurbanizowanych. - Łąka kwietna to zbiorowisko roślinne utworzone na wzór występujących w polskim krajobrazie pastwisk i łąk. Mają fantastyczną zdolność do retencjonowania wód opadowych, poprawiają mikroklimat oraz ograniczają skutki zanieczyszczenia powietrza, przez co przypisuje się im zdolność do neutralizowania negatywnych skutków zmian klimatycznych - zaznacza Damian Kołakowski, wicedyrektor Departamentu Infrastruktury i Środowiska GZM.
Oprac. za: wspolnota.org.pl, fot. Zarząd Zieleni m.st. Warszawy
wk



Komentarze