- Napisz coś wesołego, przecież zbliżają się wakacje – poprosiła znajoma, emerytowana nauczycielka. Mam za sobą wiele lat pracy w szkole, więc nie jestem skłonna do peanów na cześć wakacji.
Dla dzieci to frajda, dla nauczycieli odpoczynek po ciężkim biegu. Ten zawód nigdy nie był doceniany, jak tylko sięgam pamięcią. Bywało, że narzekałam na wyposażenie, nieproporcjonalne do wkładu pracy i wtedy słyszałam: - Mogłaś wybrać inny zawód. To prawda – przy wyborze zawodu, przed którym staje teraz wielu młodych ludzi, można kierować się sercem lub rozumem, wyrachowaniem lub ideą, która wyklucza kalkulacje.
Ważne są także predyspozycje, zdolności, stan zdrowia. Nie każdy może być muzykiem, tancerzem, lekarzem, nauczycielem... Coraz rzadziej używa się słowa "powołanie", a przecież oznacza ono nie tylko stan duchowny i zakonny. Nauczyciel przekazuje wiedzę, "rzeźbi" duszę i charakter ucznia. Nauczyciel z przypadku to dramat dziecka, które całym życiem płaci za błędy szkoły, a w szerszym rozumieniu - społeczeństwo wraz z nim ponosi straty. Samo powołanie jednak nie wystarczy, istnieje potrzeba otoczenia tego zawodu szacunkiem i zapewnieniem godnego uposażenia. Staszic pisał: "Takie będą rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Ostatnio "doceniono" pedagogów - od maja mogą się cieszyć podwyżką pensji w wysokości 4,4%. Cieszyć? Koń by się uśmiał. Można biec, galopować, i tak nie dogoni się inflacji, rosnących cen. Którzy z absolwentów szkół średnich wybiorą powołanie i zrezygnują z apanaży? Jakie będzie "młodzieży chowanie"?
Może jednak wysmażę coś wesołego? W TPD zostanie wkrótce rozstrzygnięty konkurs plastyczny na prace do tomiku "Zaczarowana kraina", rodzice i dzieci przygotowują się do kolonii nad morzem. W mieście odbędą się Dni Tomaszowa – będzie dużo muzyki i piwa. Znajoma, mieszkająca blisko lasu, przekazała wiadomość, że znalazła już jedną kurkę. A żeby już było całkiem wesoło; bliska mi osoba zwierzyła się, że idąc do komunii śpiewała – "Niech kwitnie nienawiść, anielska cnota", zamiast – "Niech kwitnie niewinność, anielska cnota". Zwrócono jej uwagę, mimo tego następnym razem powtórzyła błędne słowa . - Skąd mi się to wzięło? – pyta zdumiona. Trudno odpowiedzieć na tak postawione pytanie, niech jednak kwitną kwiaty, miłość, cieszmy się kwitnącym zdrowiem. Nienawiści mówimy: Nie!
Emilia Tesz



Komentarze