W niedzielę, 20 marca z pożaru jednego z domów przy ul. Ludwikowskiej strażacy ewakuowali nieprzytomnego mężczyznę. Niestety nie udało się go uratować.
Groźnie było też w Osiedlu Niewiadów. Ogień pojawił się tam w bloku w mieszkaniu na trzecim piętrze.
Około godz. 8.30 strażacy dostali wezwanie do pożaru budynku mieszkalnego przy ul. Ludwikowskiej.
- W momencie przyjazdu strażaków w budynku panowało zadymienie, tliło się łóżko. W środku na podłodze znajdowała się osoba poszkodowana, która została ewakuowana na zewnątrz budynku. Niestety, znalezionego mężczyzny nie udało się uratować - wyjaśnia bryg. Marcin Dulas, rzecznik komendanta PSP w Tomaszowie.
Pożar gasili strażacy z PSP oraz z Ochotniczej Straży Pożarnej Ludwików. Przypuszczalną przyczyną zdarzenia było zaprószenie ognia. Spaleniu uległo łóżko, natomiast ściany budynku uległy okopceniu. Akcja trwała ponad godzinę.
Policja ustala dokładne okoliczności tragedii. Wiadomo, że ofiarą był 51-letni mężczyzna.
Niebezpiecznie było też w Osiedlu Niewiadów. Ogień pojawił się w mieszkaniu na trzecim piętrze. Na miejsce zadysponowano strażaków z PSP i OSP w Ujeździe. Weszli do środka w aparatach chroniących drogi oddechowe. W lokalu panowało duże zadymienie. Pożar został szybko zlokalizowany (w jednym z pokoi) i ugaszony. Mieszkającemu tam mężczyźnie nic się nie stało. Straty spowodowane pożarem (głównie związane ze spalonymi meblami) oszacowano na 10 tys. zł. Przypuszczalną przyczyną było zaprószenie ognia.
W minionym tygodniu strażacy mieli też kilkanaście innych interwencji. 17 marca usuwali plamę substancji ropopochodnej po awarii autobusu na ul. Mościckiego. Tego samego dnia pomogli policji i ratownikom pogotowia dostać się do mieszkania starszej pani przy ul. Smugowej. Potrzebowała pomocy medycznej. Pomagali też w transporcie darów dla uchodźców. 19 marca ruszyli z pomocą 39-letniemu mężczyźnie, którego przygniótł konar drzewa. Ścinał gałęzie na wysokości czterech metrów i jedna z nich spadła mu na nogę. Został przewieziony do szpitala.
21 marca strażacy ruszyli z pomocą choremu przy ul. Wysokiej. Podobną interwencję mieli następnego dnia przy ul. Małkowskich. W Smardzewicach usuwali plamę oleju z jezdni, a w Jeziorcu (gm. Rzeczyca) gasili pożar sadzy w kominie.
W środę, 23 marca zastępy PSP oraz OSP z Ludwikowa, Białobrzegów i Tomaszowa usuwały wyciek substancji ropopochodnej z jezdni, który ciągnął się na odcinku 3 km - od skrzyżowania Spalskiej ze Szczęśliwą, przez Grota-Roweckiego, Szeroką aż do Zawadzkiej.



Komentarze