Zrobiło się cieplej i zaczęło się (jak co roku) bezmyślne wypalanie nieużytków. W minionym tygodniu strażacy kilkanaście razy wyjeżdżali do pożarów traw.
W czwartek, 10 marca około godz. 12.30 strażacy gasili palące się trawy przy ul. Spalskiej. Dwie godziny później interweniowali w Komorowie, a po kolejnych dwóch godzinach przy ul. Torowej. Na szczęście obyło się bez strat materialnych.
W sobotę, 12 marca gasili pożar nieużytków przy ul. Kępa.
W poniedziałek, 13 marca strażacy zostali wezwani do miejscowości Dębniak (gm. Ujazd). Ze zgłoszenia wynikało, że pali się drewno na posesji, ale okazało się, że pożarem objęte są sterty siana. Ratownicy (z OSP w Ujeździe) i PSP przez trzy godziny walczyli z pożarem. Ze względu na duże zadymienie pracowali w maskach chroniących drogi oddechowe.
Tego samego dnia nieużytki paliły się też w: Skrzynkach, Lubochni i Mikołajowie (gm. Rokiciny). Strażacy zostali też wezwani na jedną z posesji w Treście. Od pożaru nieużytków zapaliło się tam poszycie leśne i elewacja domku letniskowego. Na szczęście ogień udało się szybko opanować. Straty oszacowano na 5 tys. zł.
13 marca nieużytki paliły się też przy ul. pod Grotami.
W poniedziałek, 14 marca strażacy gasili palące się trawy nad Pilicą na Łąkach Henrykowskich.
We wtorek, 15 marca interweniowali przy ul. Kolejowej, w Brzustowie (gm. Inowłódz), Eminowie, Łaznowskiej Woli (gm. Rokiciny) i w Rokicinach Kolonii.
Osoby, które podpalają nieużytki i lasy, muszą zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności karnej, wynikającej z ustawy o ochronie przyrody, kodeksu wykroczeń, a nawet kodeksu karnego (za spowodowanie zagrożenia życia lub zdrowia wielu osób albo mienia dużych rozmiarów). Za takie działanie może grozić nawet do 10 lat pozbawienia wolności, areszt lub grzywna do 5 tys. zł. Wypalanie traw jest zabójcze dla świata roślin i zwierząt. Może doprowadzić też do pożarów lasów i zabudowań na wielką skalę.
Fot. OSP Ujazd



Komentarze