W minionym tygodniu na tomaszowskich drogach doszło do kilku groźnie wyglądających zdarzeń.
W Wólce Krzykowskiej kierowca ciągnika wiozący gnojowicę doprowadził do zderzenia ze skodą. W mieście został potrącony 13-letni rowerzysta i 24-letni pieszy.
Potrącenie i dachowanie
W czwartek, 10 marca około godz. 7.00 na skrzyżowaniu ul. Warszawskiej i Grota-Roweckiego doszło do potrącenia rowerzysty. 47-letnia kobieta kierująca toyotą nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i wjechała w 13-latka kierującego jednośladem. Chłopcu na szczęście nic poważnego się nie stało. Sprawczyni została ukarana mandatem w wysokości 2,5 tysiąca złotych.
W piątek, 11 marca około godz. 9.00 w Tobiaszach (gm. Ujazd) 73-letnia kobieta kierująca toyotą (jechała w kierunku Tomaszowa) nie zachowała bezpiecznej odległości i wjechała w tył volkswagena). Została ukarana mandatem w wysokości 1020 zł. Na miejscu zdarzenia pracowali strażacy, którzy usuwali z jezdni rozlane płyny eksploatacyjne.
W niedzielę, 13 marca około godz. 7.00 w okolicach Stanisławowa (gm. Żelechlinek) 70-letnia kobieta kierująca fordem na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem. Zjechała do rowu i dachowała. Na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń. O własnych siłach wyszła z rozbitego auta i trafiła pod opiekę ratowników. Została przewieziona do szpitala. Na miejscu zdarzenia byli strażacy, który usuwali z jezdni części z rozbitego pojazdu i rozlane płyny eksploatacyjne. Policja ustala okoliczności zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną mogło być zaśnięcie albo zasłabnięcie kierującej.
Gnojowica w skodzie
W poniedziałek, 14 marca około godz. 11.00 doszło do nietypowego zdarzenia na drodze prowadzącej z Wolborza do Ujazdu. 45-letni mężczyzna jechał ciągnikiem rolniczym z beczką asenizacyjną. - W pewnym momencie rozpoczął manewr skrętu w lewo, nie upewniwszy się wcześniej, że jest wyprzedzany przez skodę. 21-letni kierowca osobówki wykonał manewr obronny, zjeżdżając do krawędzi jezdni. Wtedy uderzył w spust od beczki z gnojowicą. Zawartość zaczęła wylewać się do wnętrza skody. Kierujący ciągnikiem próbował odjechać i pociągnął za sobą skodę, która przewróciła się na bok. Kierowca osobówki miał sporo szczęścia. Odniósł tylko drobne obrażenia. Był zapięty w pasach - wyjaśnia st. asp. Grzegorz Stasiak, rzecznik tomaszowskiej policji.
Kierujący ciągnikiem za spowodowanie zdarzenia został ukarany mandatem w wysokości 1520 zł. Na miejscu pracowali strażacy, którzy musieli usunąć rozbitą skodę (nadaje się tylko na złom) i nieczystości z jezdni.
Siedział na drodze i czekał na pomoc
14 marca doszło też do potrącenia pieszego u zbiegu ulic Piaskowej i Luboszewskiej. Sprawcą był kierujący seatem, który zostawił rannego na drodze i odjechał z miejsca zdarzenia. 24-latek siedział na poboczu. Długo nikt się nie zatrzymywał, żeby udzielić mu pomocy. W końcu trafił do szpitala z urazem nogi. - Pieszy nie potrafił wyjaśnić, jak doszło do zdarzenia. Trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności i ustalanie kierującego - mówi rzecznik tomaszowskiej policji.
Również 14 marca na drodze krajowej nr 48 45-letnia kobieta kierująca skodą nie zachowała bezpiecznej odległości i doprowadziła do zderzenia z ciężarowym mercedesem. Nikomu nic się nie stało. Sprawczyni została ukarana mandatem w wysokości 1020 zł.
Tego samego dnia na skrzyżowaniu ul. Spalskiej i Luboszewskiej 47-letni kierowca stara doprowadził do zderzenia z hondą (mandat 1020 zł).
Natomiast u zbiegu ulic św. Antoniego i Seweryna 42-letni kierowca nissana nie zachował bezpiecznej odległości od subaru i doprowadził do zderzenia z nim (mandat 1020 zł).
Fot. OSP Żelechlinek, OSP Ujazd



Komentarze