Poniedziałek, 12 stycznia 2026, Imieniny: Bernarda, Czesławy, Grety

 

rodzina mOd początku napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę w polskich domach i miejscach pobytu zbiorowego przygotowanych przez władze województw schronienie znalazło już ponad milion ukraińskich uchodźców. Jak wyglądają ich pierwsze dni pobytu w Polsce?

Traktują ich jak członków rodziny

Tomaszowianie wykazali się olbrzymią empatią. Do swoich domów przyjęli już kilkadziesiąt ukraińskich rodzin. Większość uchodźców stanowią kobiety z dziećmi, ale zdarzają się też osoby starsze. Są zdezorientowane i przestraszone.  - Nie myślałam o tym, co dalej. To, czy oni tu zostaną i na jakich warunkach, ma znaczenie drugorzędne. To jest ucieczka przed wojną, przed śmiercią. Nie wiadomo, co czeka nas i całą Europę - mówi pani Bożena, tomaszowianka, która przyjęła matkę z dwójką dzieci. - Nie boję się o finanse. Choć emeryturę mam marną, to póki co są zbiórki dosłownie wszystkiego. A i państwo ma podobno pomóc i współfinansować takie pobyty. Jak myślę, że te dzieci mogłyby zginąć, to dochodzę do wniosku, że nie mogłabym podjąć innej decyzji, jak przyjęcie ich pod swój dach - dodaje.
Kobieta, która mieszka u pani Bożeny od ubiegłego tygodnia, jest wzruszona. - Nigdy bym nie przypuszczała, że strach przed wojną tak nas - Polaków i Ukraińców - połączy. Pomoc Polski narodowi ukraińskiemu musi zapisać się w kartach historii - mówi Lyudmyla. - Kiedy tu jechałam, to myślałam, że będę spać gdzieś na jakimś betonie w komórce. Było mi wszystko jedno, chciałam chronić dzieci. A tu zostałam przyjęta z sercem i mieszkam w lepszych warunkach niż wcześniej na Ukrainie.

Chcą jechać dalej

Zdarzają się sytuacje, że tomaszowskie domy stają się dla Ukraińców jedynie kilkudniowym schronieniem. Pani Mirosława ze swoim mężem gościła dwie młode Ukrainki przez trzy dni. - One ciągle gdzieś dzwoniły i załatwiały transport. Nie rozumieliśmy, co one mówią dokładnie. Dziękowały, były miłe i bezproblemowe - mówi pan Stanisław, mieszkaniec gminy Rzeczyca. - Nigdzie nie wychodziły, cały czas siedziały w domu. Dawaliśmy im jeść, z sąsiadami załatwiliśmy jakąś odzież na przebranie. Trafiły do nas na prośbę Ukraińca, którego znamy od wielu lat. Dziś dowiedziałem się, że te dziewczyny pojechały do Francji. Wyjechały z dnia na dzień jakimś busem - dodaje.

Niektórzy wracają na wojnę

W domu pani Aleksandry z Ujazdu Ukrainka spędziła tydzień. - Mówiła trochę po polsku. Pierwszego dnia zamierzała się tu zatrzymać na stałe, szukała nawet pracy od razu. Ciągle obserwowała w Internecie, co dzieje się na Ukrainie - relacjonuje pani Ola. - Wczoraj się spakowała i powiedziała, że chce wracać do swojego kraju. Sąsiad zawiózł ją na granicę. Powiedziała, że kobiety też mogą walczyć. Jej wybór, mam nadzieję, że przeżyje.
Inne Ukrainki wracają do swojego kraju po kilku dniach pobytu w Polsce, licząc na to, że wojna się kończy. - Ciągle dzwoniła na Ukrainę, a w końcu usłyszała, że w okolicach Lwowa nic się nie dzieje. Tak powiedział jej brat. Trzeba szanować ich decyzję i pomagać - mówi pani Katarzyna. - Z chęcią przyjmę kolejne Ukrainki, które chcą być w Polsce. Ta wojna się przecież dopiero zaczyna. Oni mają nadzieję, że to już długo nie potrwa. Chciałabym w to wierzyć, ale przecież nic na to nie wskazuje.

Znajdują mieszkania na stałe

Są i tacy, którzy mimo że nie planowali wyjazdu do Polski przed wybuchem wojny, to szukają mieszkań do wynajęcia na stałe. - Mam wolne mieszkanie, chciałem nawet dać ogłoszenie o wynajmie. Kiedy wybuchła wojna, zdecydowałem, że wynajmę je rodzinie z Ukrainy za darmo. Długo nie musiałem czekać, teraz wszyscy do wszystkich dzwonią w tej sprawie - mówi pan Jacek. - Ukrainka, którą przyjąłem, nie chciała słyszeć o darmowym lokum. Powiedziała, że chce podpisać umowę. Podpisaliśmy. Zapłaciła z góry za pierwszy miesiąc pobytu. 

Uczą się języków, komunikują się dzięki translatorom

Mieszkańcy powiatu tomaszowskiego mówią, że obawiali się o to, w jaki sposób będą porozumiewać się z Ukraińcami nieznającymi języka polskiego. - Minęło pięć dni i Svetlana powtarza już pierwsze proste zdania w języku polskim. A i ja się nauczyłam niektórych słów po ukraińsku - mówi pani Maria. - To naprawdę cenne doświadczenie. Używamy translatorów i aplikacji na telefonie, które skanują aparatem fotograficznym tekst i go tłumaczą. W ten sposób prowadzimy naprawdę długie i ciekawe rozmowy - dodaje.
Niektórzy tomaszowianie informują, że przyjęcie Ukraińców ułatwiło im codzienne funkcjonowanie. - Dom mamy bardzo duży, z miejscem nie ma więc najmniejszego problemu. Choć jest ta bariera językowa, to dogadujemy się świetnie. Daryna to wspaniała i opiekuńcza kobieta. Mogę zostawiać jej swoje dzieci pod opieką - mówi pani Sylwia. - Nasze dzieci świetnie się dogadują "po swojemu". Ledwo zaczęły mówić, a jeśli one zostaną tu na dłużej, to bez względu na to, czy będą mieszkać u nas czy się wyprowadzą, to będziemy utrzymywać kontakt. Dzięki temu nasze dzieci będą uczyć się mowy w dwóch językach. I bardzo dobrze - dodaje.

Zdarzają się incydenty

Są też tomaszowianie niezbyt zadowoleni z przyjęcia ukraińskich gości. - Miałem zupełnie inny obraz tych wszystkich ludzi. Kiedy zobaczyłem te kobiety pierwszy raz, nie sprawiały wrażenia osób uciekających przed wojną, Miały wszystko ze sobą, jakoś specjalnie nie trzeba było im niczego załatwiać. Znam rosyjski, powiedziały mi, że bardzo dziękują i są wdzięczne. Po dwóch dniach zaczął się jednak problem - mówi pan Stanisław. - Zaczęły coś marudzić, że obiad nie o tej porze co potrzeba, Internet w domu "za wolny". Trochę się zdenerwowałem, ale sprawę postawiłem jasno. Nie dość, że odstępujemy z żoną pół mieszkania, to jeszcze takie fanaberie. Powiedziałem, że jak im nie pasuje, to mogą iść tam, gdzie im będzie lepiej. Chyba zrozumiały, zobaczymy - dodaje.

Dziś nas wspieracie, jutro będziecie przeganiać

Ukraińcy przebywający na terenie naszego powiatu są mniej entuzjastycznie nastawieni do swojego pobytu niż sami tomaszowianie. - Ten entuzjazm pomocy minie i sami odczujecie skutki tej wojny. To wszystko przecież kosztuje, a wszystko drożeje. Teraz, kiedy cała Unia Europejska, a właściwie cały świat, nakłada sankcje na Rosję, wszyscy zbiednieją. Im dłużej będzie trwała wojna, tym będzie gorzej - mówi Oxana. - Ja już słyszałam wypowiedzi, że Ukraińcy przyjechali zabierać Polakom pracę, miejsca w przedszkolach i żłobkach. A my niczego nie chcemy wam zabierać. Chcemy żyć. Chcemy, żeby wojna się skończyła i chcemy wracać do swojego kraju. Jak będzie nas tu kilka milionów, to będziemy piątym kołem u wozu - dodaje.

Krzysztof Krasnodębski

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Z wizytą i upominkami u "Krasnoludków"

Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcą...

Wycinka lasu w okolicach Białej Góry

– Ogromne obszary zostały całkowici...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

W Tomaszowie dużo więcej osób umiera, niż się rodzi

Co roku sprawdzamy w Urzędzie Stanu...

W orszaku "popłynęli" łodziami

Wierni z parafii św. Rodziny przy u...

Urząd Skarbowy informuje

14 stycznia w godz. 11.00–14.0...

Tragiczny sylwester

31 stycznia około godz. 21.50 na dr...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Światła i rogatki zamiast STOP-u

W ostatnich dniach starego roku zmi...

SUBIEKTYWNY PRZEGLĄD WYDARZEŃ 2025 ROKU

Każdy z nas przeżywał inaczej minio...

NAJNOWSZE

Mnóstwo chętnych do budowy bloków

Tuż przed świętami SIM KZN Łódzkie ...

Co dalej z przychodnią w Białobrzegach?

Część mieszkańców osiedla Białobrze...

Wciąż nie wybrano nowego starosty

Już w nadchodzący piątek radni znów...

Juniorzy kontra seniorzy

Siatkówka mężczyzn w III lidze Trw...

Czas na półfinały

Siatkówka młodzieżowa Trwają młodz...

Kiedy zapadnie wyrok?

W Sądzie Rejonowym w Tomaszowie trw...

O zieleń miejską zadba Pol-Trak

Choć w najlepsze trwa zima, to wład...

Pomoc i serce dla bezdomnych

Podopieczni Schroniska dla Bezdomny...

Tłumy na wigilii u państwa Dębców

Setki Tomaszowian otrzymały świątec...

Kolędy na góralską nutę

...wybrzmiały w minioną niedzielę, ...

 

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI
Instagram