Wtorek, 2 czerwca 2026, Imieniny: Erazma, Marianny, Marzeny

 

rodzina mOd początku napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę w polskich domach i miejscach pobytu zbiorowego przygotowanych przez władze województw schronienie znalazło już ponad milion ukraińskich uchodźców. Jak wyglądają ich pierwsze dni pobytu w Polsce?

Traktują ich jak członków rodziny

Tomaszowianie wykazali się olbrzymią empatią. Do swoich domów przyjęli już kilkadziesiąt ukraińskich rodzin. Większość uchodźców stanowią kobiety z dziećmi, ale zdarzają się też osoby starsze. Są zdezorientowane i przestraszone.  - Nie myślałam o tym, co dalej. To, czy oni tu zostaną i na jakich warunkach, ma znaczenie drugorzędne. To jest ucieczka przed wojną, przed śmiercią. Nie wiadomo, co czeka nas i całą Europę - mówi pani Bożena, tomaszowianka, która przyjęła matkę z dwójką dzieci. - Nie boję się o finanse. Choć emeryturę mam marną, to póki co są zbiórki dosłownie wszystkiego. A i państwo ma podobno pomóc i współfinansować takie pobyty. Jak myślę, że te dzieci mogłyby zginąć, to dochodzę do wniosku, że nie mogłabym podjąć innej decyzji, jak przyjęcie ich pod swój dach - dodaje.
Kobieta, która mieszka u pani Bożeny od ubiegłego tygodnia, jest wzruszona. - Nigdy bym nie przypuszczała, że strach przed wojną tak nas - Polaków i Ukraińców - połączy. Pomoc Polski narodowi ukraińskiemu musi zapisać się w kartach historii - mówi Lyudmyla. - Kiedy tu jechałam, to myślałam, że będę spać gdzieś na jakimś betonie w komórce. Było mi wszystko jedno, chciałam chronić dzieci. A tu zostałam przyjęta z sercem i mieszkam w lepszych warunkach niż wcześniej na Ukrainie.

Chcą jechać dalej

Zdarzają się sytuacje, że tomaszowskie domy stają się dla Ukraińców jedynie kilkudniowym schronieniem. Pani Mirosława ze swoim mężem gościła dwie młode Ukrainki przez trzy dni. - One ciągle gdzieś dzwoniły i załatwiały transport. Nie rozumieliśmy, co one mówią dokładnie. Dziękowały, były miłe i bezproblemowe - mówi pan Stanisław, mieszkaniec gminy Rzeczyca. - Nigdzie nie wychodziły, cały czas siedziały w domu. Dawaliśmy im jeść, z sąsiadami załatwiliśmy jakąś odzież na przebranie. Trafiły do nas na prośbę Ukraińca, którego znamy od wielu lat. Dziś dowiedziałem się, że te dziewczyny pojechały do Francji. Wyjechały z dnia na dzień jakimś busem - dodaje.

Niektórzy wracają na wojnę

W domu pani Aleksandry z Ujazdu Ukrainka spędziła tydzień. - Mówiła trochę po polsku. Pierwszego dnia zamierzała się tu zatrzymać na stałe, szukała nawet pracy od razu. Ciągle obserwowała w Internecie, co dzieje się na Ukrainie - relacjonuje pani Ola. - Wczoraj się spakowała i powiedziała, że chce wracać do swojego kraju. Sąsiad zawiózł ją na granicę. Powiedziała, że kobiety też mogą walczyć. Jej wybór, mam nadzieję, że przeżyje.
Inne Ukrainki wracają do swojego kraju po kilku dniach pobytu w Polsce, licząc na to, że wojna się kończy. - Ciągle dzwoniła na Ukrainę, a w końcu usłyszała, że w okolicach Lwowa nic się nie dzieje. Tak powiedział jej brat. Trzeba szanować ich decyzję i pomagać - mówi pani Katarzyna. - Z chęcią przyjmę kolejne Ukrainki, które chcą być w Polsce. Ta wojna się przecież dopiero zaczyna. Oni mają nadzieję, że to już długo nie potrwa. Chciałabym w to wierzyć, ale przecież nic na to nie wskazuje.

Znajdują mieszkania na stałe

Są i tacy, którzy mimo że nie planowali wyjazdu do Polski przed wybuchem wojny, to szukają mieszkań do wynajęcia na stałe. - Mam wolne mieszkanie, chciałem nawet dać ogłoszenie o wynajmie. Kiedy wybuchła wojna, zdecydowałem, że wynajmę je rodzinie z Ukrainy za darmo. Długo nie musiałem czekać, teraz wszyscy do wszystkich dzwonią w tej sprawie - mówi pan Jacek. - Ukrainka, którą przyjąłem, nie chciała słyszeć o darmowym lokum. Powiedziała, że chce podpisać umowę. Podpisaliśmy. Zapłaciła z góry za pierwszy miesiąc pobytu. 

Uczą się języków, komunikują się dzięki translatorom

Mieszkańcy powiatu tomaszowskiego mówią, że obawiali się o to, w jaki sposób będą porozumiewać się z Ukraińcami nieznającymi języka polskiego. - Minęło pięć dni i Svetlana powtarza już pierwsze proste zdania w języku polskim. A i ja się nauczyłam niektórych słów po ukraińsku - mówi pani Maria. - To naprawdę cenne doświadczenie. Używamy translatorów i aplikacji na telefonie, które skanują aparatem fotograficznym tekst i go tłumaczą. W ten sposób prowadzimy naprawdę długie i ciekawe rozmowy - dodaje.
Niektórzy tomaszowianie informują, że przyjęcie Ukraińców ułatwiło im codzienne funkcjonowanie. - Dom mamy bardzo duży, z miejscem nie ma więc najmniejszego problemu. Choć jest ta bariera językowa, to dogadujemy się świetnie. Daryna to wspaniała i opiekuńcza kobieta. Mogę zostawiać jej swoje dzieci pod opieką - mówi pani Sylwia. - Nasze dzieci świetnie się dogadują "po swojemu". Ledwo zaczęły mówić, a jeśli one zostaną tu na dłużej, to bez względu na to, czy będą mieszkać u nas czy się wyprowadzą, to będziemy utrzymywać kontakt. Dzięki temu nasze dzieci będą uczyć się mowy w dwóch językach. I bardzo dobrze - dodaje.

Zdarzają się incydenty

Są też tomaszowianie niezbyt zadowoleni z przyjęcia ukraińskich gości. - Miałem zupełnie inny obraz tych wszystkich ludzi. Kiedy zobaczyłem te kobiety pierwszy raz, nie sprawiały wrażenia osób uciekających przed wojną, Miały wszystko ze sobą, jakoś specjalnie nie trzeba było im niczego załatwiać. Znam rosyjski, powiedziały mi, że bardzo dziękują i są wdzięczne. Po dwóch dniach zaczął się jednak problem - mówi pan Stanisław. - Zaczęły coś marudzić, że obiad nie o tej porze co potrzeba, Internet w domu "za wolny". Trochę się zdenerwowałem, ale sprawę postawiłem jasno. Nie dość, że odstępujemy z żoną pół mieszkania, to jeszcze takie fanaberie. Powiedziałem, że jak im nie pasuje, to mogą iść tam, gdzie im będzie lepiej. Chyba zrozumiały, zobaczymy - dodaje.

Dziś nas wspieracie, jutro będziecie przeganiać

Ukraińcy przebywający na terenie naszego powiatu są mniej entuzjastycznie nastawieni do swojego pobytu niż sami tomaszowianie. - Ten entuzjazm pomocy minie i sami odczujecie skutki tej wojny. To wszystko przecież kosztuje, a wszystko drożeje. Teraz, kiedy cała Unia Europejska, a właściwie cały świat, nakłada sankcje na Rosję, wszyscy zbiednieją. Im dłużej będzie trwała wojna, tym będzie gorzej - mówi Oxana. - Ja już słyszałam wypowiedzi, że Ukraińcy przyjechali zabierać Polakom pracę, miejsca w przedszkolach i żłobkach. A my niczego nie chcemy wam zabierać. Chcemy żyć. Chcemy, żeby wojna się skończyła i chcemy wracać do swojego kraju. Jak będzie nas tu kilka milionów, to będziemy piątym kołem u wozu - dodaje.

Krzysztof Krasnodębski

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Takie i inne zdarzenia zaaranżowano...

Poszukiwania na zalewie

Na szczęście to były tylko ćwiczeni...

Nie będzie kasku, będzie mandat 

Od najbliższej środy, 3 czerwca jaz...

Na pomoc jeleniowi

28 maja około godz. 9.00 strażacy z...

Majowy maraton w gminach

Koniec miesiąca to czas organizowan...

Lampa przy lampie, a dalej ciemności

Ciąg pieszo-rowerowy prowadzący do ...

Ktoś porysował auta w Dąbrowie!

Z naszych informacji wynika, że zni...

Druhowie zbiorą elektrośmieci

Ochotnicza Straż Pożarna w Brzustow...

Czy będzie sygnalizacja na skrzyżowaniu ulic Mireckiego i Zacisze?

Kierowcy coraz częściej mówią o tym...

Burmistrz z absolutorium

27 maja odbyła się sesja absolutory...

NAJNOWSZE

Czy będzie sygnalizacja na skrzyżowaniu ulic Mireckiego i Zacisze?

Kierowcy coraz częściej mówią o tym...

Majowy maraton w gminach

Koniec miesiąca to czas organizowan...

Burmistrz z absolutorium

27 maja odbyła się sesja absolutory...

Nie będzie kasku, będzie mandat 

Od najbliższej środy, 3 czerwca jaz...

Takie i inne zdarzenia zaaranżowano...

Ktoś porysował auta w Dąbrowie!

Z naszych informacji wynika, że zni...

Poszukiwania na zalewie

Na szczęście to były tylko ćwiczeni...

Na pomoc jeleniowi

28 maja około godz. 9.00 strażacy z...

Lampa przy lampie, a dalej ciemności

Ciąg pieszo-rowerowy prowadzący do ...

Druhowie zbiorą elektrośmieci

Ochotnicza Straż Pożarna w Brzustow...

WYDARZENIA

Poszukiwania na zalewie

Na szczęście to były tylko ćwiczeni...

Takie i inne zdarzenia zaaranżowano...

30. Bieg Trzeźwości

W Parku Bulwary w niedzielę, 24 maj...

Bawili się na charytatywnej majówce

W niedzielę, 24 maja Wielka Majówka...

Jubileusz Aleksandra Dutkiewicza 

Obchody 55-lecia pracy twórczej art...

Przeżyli ze sobą ponad 50 i 60 lat

Wzruszająca uroczystość odbyła się ...

Wiceministra zdrowia odwiedziła TUTW

Katarzyna Kacperczyk, pochodząca z ...

Mamo, jesteś najlepsza

Taki tytuł nosił koncert, w którym ...

Rambit ekologiczny w Rzeczycy

Wydarzenie odbyło się 21 i 22 maja...

Rozmawiali o higienie cyfrowej

W Galerii Tomaszów 20 maja odbyły s...