Klient ogląda towar wyłożony w chłodniach i widzi pierogi ruskie, rozgląda się za barszczem ukraińskim, bo pewnie chce być w zgodzie z aktualnym trendem (bojkotowanie wszystkiego co ruskie, a promowanie ukraińskiego). Barszczu nie znalazł i mówi o tym pani siedzącej na kasie. Kasjerka jest trochę zdziwiona i pewnie nie wie, czy to słuszna uwaga, czy raczej poczucie humoru klienta.
JaPa



Komentarze