W bieżącym roku szkolnym mija dwadzieścia pięć lat, od kiedy pani Małgorzata na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic św. Antoniego i Szkolnej pilnuje bezpieczeństwa uczniów Szkoły Podstawowej nr 11 i pozostałych pieszych przechodzących przez "zebrę".
Dzieci z personelem szkoły zgodnie przyznają, że "Pani Stopka", strzegąca bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych, pełni tę funkcję bez przerwy, a jednocześnie najdłużej wśród podobnych opiekunów pracujących w tomaszowskich szkołach.
Nie sposób jej nie zauważyć. Stoi nieopodal szkoły, w pobliżu najbardziej ruchliwej ulicy miasta. W odblaskowym stroju, ze znakiem "STOP" w dłoni pilnuje, by uczniowie bezpiecznie przedostawali się na drugą stronę jezdni.
"Stopka" lub "przeprowadzacz" to funkcja trudna, odpowiedzialna i niebezpieczna dla niej samej i przechodniów oraz nie zawsze do końca doceniana. Zgodnie z przepisami kandydat(ka) prosto z ulicy nie może zostać "Stopką". Podobnie jak kierowca lub operator sprzętu transportowego musi zaliczyć szkolenie teoretyczno-praktyczne w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, zdać poważny egzamin i otrzymać odpowiedni certyfikat.
W1997 r. pani Małgorzata podczas szalejącego bezrobocia otrzymała z Powiatowego Urzędu Pracy skierowanie do pracy w tej placówce.
- Zdecydowałam wówczas przypadkowo i nieco spontanicznie zostać "Stopką". Zanim podjęłam tę pracę, nie wiedziałam, że taki zawód w ogóle istnieje - wyjaśnia po latach pani Małgorzata, absolwentka I Liceum Ogólnokształcącego oraz dawna uczennica SP 11. - Nie narzekam, dzieciaki bywają miłe, a rodzice zadowoleni, że kontroluję przechodzenie ich pociech na teren szkoły. Przez wszystkie lata poznałam licznych mieszkańców Tomaszowa, z którymi pozdrawiamy się przy każdym spotkaniu. Machają do mnie również kierowcy samochodów i autobusów. Czuję wówczas, że wykonuję ważną pracę dla otoczenia.
Przyjazna atmosfera współpracy i osobisty sentyment do tej szkoły sprawiły, że pozostała wierna SP 11 do dziś. Pracuje od poniedziałku do piątku w godzinach 7.00-15.00, bez względu na porę roku i pogodę. Nadzorowanie bezpieczeństwa rozpoczyna kilkanaście minut przed rozpoczęciem każdej lekcji i podczas przerw w zajęciach, kiedy najwięcej rozbrykanych uczniów pojawia się na ulicy.
Cykl pracy "Pani Stopki" ustala dyrekcja szkoły. Kiedy nie pracuje na ulicy, wspomaga pracę woźnych, wykonując również liczne zadania zlecane w obiektach szkolnych.
Pani Małgorzata, obserwująca codziennie rozmaite zachowania tomaszowskich uczniów, apeluje do wszystkich, by nie przebiegali ulic z pośpiechem, niczym "kamikadze"!
Młodzi ludzie, wpatrzeni w ekrany smartfonów, ze słuchawkami na uszach, wkraczają na jezdnię, nie rozglądając się na boki. Nie kojarzą, że człowiek uderzony przez samochód ma niewielkie szanse wyjścia z tego bez szwanku. Ostrożniejsze bywają dzieci najmłodsze, które często proszą o przeprowadzenie na drugą stronę ulicy.
Dobrego przykładu nie dają uczniom ich rodzice oraz opiekunowie. Kiedy grupa uczniów, stojąc przed przejściem, z uwagą słucha poleceń pani "Stopki", dorośli, ignorując wszelkie sygnały, pokonują "zebrę", równocześnie rozmawiając przez komórki!
EmJot



Komentarze