W ostatnich dniach tomaszowscy strażacy kilka razy wyjeżdżali do pożaru sadz w niedrożnych przewodach kominowych. - Od takiego pożaru może spłonąć nawet cały dom - ostrzegają.
Zgodnie z artykułem 62 prawa budowlanego przegląd kominiarski wymagany jest co najmniej raz w roku.
- Samo czyszczenie powinno odbywać się częściej i zależy od rodzaju paleniska. Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji, instalacje na paliwo płynne, czyli gaz lub olej, powinny być czyszczone co pół roku. Natomiast jeśli piec opalany jest paliwem stałym, tj. węgiel, koks, ekogroszek czy drewno, taki obowiązek jest raz na trzy miesiące. Co najmniej raz w roku powinny być czyszczone przewody wentylacyjne - wyjaśnia bryg. M. Dulas.
Urządzenia grzewcze nie mogą być zasłanianie ani przykrywane. To samo dotyczy kratek wentylacyjnych. Po wymianie okien na nowe (bardziej szczelne) trzeba sprawdzić poprawność działania wentylacji. Wiele osób nie wywiązuje się z tych obowiązków.
Tomaszowscy strażacy w ostatnich dniach byli wzywani do kilku pożarów sadz. 2 marca interweniowali przy ul. Witosa (w Białobrzegach), 7 marca przy ul. Jerozolimskiej, a 8 marca przy ul. Wschodniej.
Pożary sadzy najczęściej kończą się ugaszeniem przy pomocy proszku gaśniczego. Jednak ich konsekwencje mogą być dużo poważniejsze i doprowadzić do zniszczenia całego domu.
Po pożarze sadzy komin najczęściej zostaje wyłączony z eksploatacji (w niektórych przypadkach nadzór budowlany może wydać nawet zakaz użytkowania całego budynku). Poza tym naprawa komina wiąże się ze sporymi kosztami (co najmniej kilku tysięcy złotych). Lepiej więc wykonać czyszczenie przed szkodą (za około 200 zł). Można też to zrobić na własną rękę. W sklepach są odpowiednie akcesoria do prac kominiarskich.



Komentarze