Bronisław Drozdowski 1922-2022
W piątek, 25 lutego na cmentarzu przy ul. Dąbrowskiej rodzina, sąsiedzi, przyjaciele pożegnali zmarłego 22 lutego ppłk. Bronisława Drozdowskiego, weterana II wojny światowej, który jako lotnik brał udział w operacji berlińskiej w 1945 r. Był Wołyniakiem z Kresów, które w 1939 r. zajęła Armia Czerwona.
Po zajęciu jego rodzinnych stron przez wojska niemieckie w 1941 r. i uaktywnieniu się ukraińskich nacjonalistów stracił kilkoro członków rodziny. Wiosną w 1944 r., gdy Niemcy zostali wyparci z Wołynia i Podola został przymusowo wcielony do Armii Czerwonej, ale po jakimś czasie, jak wielu Polaków z Kresów, został przeniesiony do Wojska Polskiego i skierowany do szkoły lotniczej. Po jej ukończeniu trafił do jednostki bojowej pułku lotnictwa szturmowego, wyposażonego w samoloty typu IŁ-2.*
Wraz ze swoją formacją brał udział, w końcowej fazie wojny, w operacji berlińskiej, w stopniu sierżanta. Po wojnie osiadł w Tomaszowie. Jako kombatant, członek wpierw ZBoWiD, a następnie Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, został awansowany do stopnia ppłk. Z dumą nosił lotniczy mundur w czasie uroczystości państwowych i rocznicowych. Był już jednym z niewielu weteranów wojny w Tomaszowie. Posiadał wiele orderów i odznaczeń radzieckich i polskich. Niestety, nad grobem nie pożegnał go sztandar związku kombatantów, nie miał kto go ponieść. Była tylko wiązanka kwiatów, o którą zadbał płk Józef Suchodolski, też nieobecny na cmentarzu ze względów zdrowotnych.
* Samoloty szturmowe IŁ-2 nazywane "szturmowikami" były wyjątkowo wytrzymałymi maszynami, choć stosunkowo wolnymi i latającymi na niewielkich wysokościach. Były jednak skutecznymi pogromcami czołgów. Uznawano je za najlepszy samolot tej klasy w II wojnie światowej.
J. Pampuch



Komentarze