Lalki pod różami - TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

Sobota, 3 października 2026, Imieniny: Bogumiła, Gerarda, Józefy

 

lalki mTyle lalek, jak u tomaszowianki Marty Młynarczyk, nie zobaczy się nawet w sklepie z zabawkami. Siedzą i stoją wszędzie - na kanapach, stolikach, na podłodze, parapecie, maszynie do szycia, a nawet na fotelu bujanym. Każda jest piękna i każda ma swoje imię. Pani Marta ma ich 138!

Dom z zewnątrz jakich wiele, ale w środku - stare zdjęcia, romantyczne obrazy, zdobione filiżanki i figurki. Idealnie komponują się z tym, co jest tam najbardziej oryginalne - z porcelanowymi lalkami różnej wielkości, o różnej historii i o różnym wyrazie twarzy. Są lalki wesołe i uśmiechnięte, są smutne, pełne melancholii, a może nawet rozpaczy, inne słodkie i miłe, niektóre też zadziorne i krnąbrne niczym dzieci. I tak, jak dzieci, z miłością i uwagą traktuje je też ich właścicielka, Marta Młynarczyk, która zbiera je od 2007 roku.

 

- Tu jest Wacław, tu Anielka, a tu Jaś i Małgosia, Isadora Duncan, Elizka ze łzami na policzku, Agnieszka, Śpiąca Królewna, Jacek i Agatka, Wanda Wiłkomirska ze skrzypcami, Carmen, pani Walewska, Beata Tyszkiewicz... - wymienia M. Młynarczyk, pokazując lalki mieszkające w kilku pokojach, w kuchni, w przedpokoju. Można też u niej zobaczyć m.in. Łucję z Opowieści z Narnii, Matę Hari, Małgorzatę Braunek, Pocahontas, Anię z Zielonego Wzgórza i lalki hrabianki, wśród których jest np. uwodzicielska markiza de Pompadour. Ciekawe są też te z blond lokami, dwie z nich to... Magdy Gessler. Wiele lalek ma imiona zaczerpnięte z literatury, bo Marta Młynarczyk jest polonistką. Przez wiele lat uczyła języka polskiego w szkołach, np. w Przesiadłowie i Ujeździe. Była też dyrektorką szkoły w Proszeniu.

Jej pasja zaczęła się od lalki Kasi, którą zakupiła w Spale. Od tej pory wiele lalek nabyła na tamtejszych jarmarkach, jak również w Piotrkowie. Kupowała je też w innych miejscach, np. na targach w Kazimierzu Dolnym, dokąd co roku jeździ z mężem Mirosławem na festiwal filmowy, oraz w rodzinnym Lublinie. Teraz ma ich 138. - Myślę, że gdy byłam małym dzieckiem, miałam za mało lalek i może stąd to moje zamiłowanie. Podobno miałam jakąś lalkę, ale ja żadnej nie pamiętam. Powróciłam do czasów dzieciństwa - opowiada kobieta.

Czasem z "łowów" wracała z kilkoma zakupionymi lalkami naraz, innym razem nie udało się zdobyć żadnej. Wiele lalek dostała także od przyjaciół i znajomych. Koleżanki często przynosiły je na imieniny. Wśród tylu lalek pani Marta nie ma swojej jednej ulubionej. - Każda jest ważna, nie chciałabym żadnej faworyzować. Lubię nawet te smutne, nawet te, które nie mają aż tak pięknej, jak inne, sukienki - wyznaje pasjonatka, choć wśród tych niezwykłych okazów, ma nawet kilka z asygnatą, z prawdziwych kolekcji. Innych historia nie jest znana, niektóre jednak są stare i zapewne "bywały" w ciekawych miejscach. Czasem którejś psuje się ubranko, więc ich właścicielka je naprawia lub sama je szyje. Co jakiś czas myje swoje lalki i pierze im garderobę. Oczywiście ręcznie, aby niczego nie zniszczyć. Ubranka są przecież delikatne, koronkowe, pełne zdobień i kolorowych motywów. Poprawia również lalkom fryzury. Niektóre się ze starości mechacą. Innym trzeba dodać jakiś akcent, np. wpiąć kwiat we włosy. Czasem uszkodziły się same lalki. - Musiałam sklejać Izabelę Łęcką - wspomina tomaszowianka i zaznacza, że jej lalki nie są do zabawy, bo porcelana łatwo się tłucze.

Mąż akceptuje i wspiera pasję pani Marty, choć czasem - jak śmieją się oboje - lalki trzeba sprzątać z kanapy, żeby zrobić miejsce dla gości. Tomaszowianka chce je jednak eksponować, bo przecież nie po to je zbiera, żeby chować w skrzyniach na strychu. Na razie nie kupuje nowych lalek, za to chciałaby, by cieszyły oko nie tylko jej i jej najbliższych, ale też innych osób. Dobre byłoby pokazanie ich np. na wystawie w tomaszowskim muzeum. - Dzieci zobaczyłyby lalki, a lalki dzieci - śmieje się M. Młynarczyk.

Ciekawe są u niej też zdjęcia przodków znad Buga, o których chce napisać książkę, i wszystkie dekoracje z różą, które ma w domu. Są filiżanki, anioły, obrazy, lustra, a nawet tapeta w róże. Na zewnątrz  latem też pełno róż i innych kwiatów. - W jednej części domu miała być herbaciarnia "Pod Różami". Byłam zafascynowana herbaciarnią "U Dziwisza" w Kazimierzu - wspomina kobieta, która maluje również deski z różnymi kwiatami, cytatami i motywami. Najważniejsze jest jednak jej 138 lalek. Każda z inną miną, każda z "duszą", każda z inną historią.

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Z druhami przy szachownicy

"Młody Strażak" – Młodzieżowa ...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

To nasze dobro narodowe!

Mowa oczywiście o kadrze polskich s...

To już trzecie porażki

Mecz Lechii w Jaworznie  będzi...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Rozmowy o życiu i odchodzeniu

O stracie, odchodzeniu i potrzebie ...

Ranna dziewczynka

Dziewięciolatka została poszkodowan...

NAJNOWSZE

Odeszła zasłużona Tomaszowianka

W czwartek, 1 października w wieku ...

"Kajro" i "Winiak" osiedli w Tomaszowie

Osiemdziesiąt dwa lata temu, 2 paźd...

Jest śledztwo w sprawie nękania dzieci z "dziesiątki"

Apele rodziców, odpowiednie działan...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Biblioteki w październiku

W najbliższą oraz trzecią...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

WYDARZENIA

Nowe władze Pilicy. Władek z rekordem 

Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą na...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Nigdy nie będę jak mój ojciec

A potem słyszymy jego słowa we włas...

Jest szansa na odbudowę zamku w Inowłodzu

23 września zjechali tam archeolodz...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Wojciechowski i tancerze u Japończyków 

W salonie fortepianów japońskiej fi...

Nie czuję się bohaterem

– mówi 18-letni Mateusz Zimnicki, u...