W minionym tygodniu tomaszowscy strażacy gasili kilka niegroźnych pożarów.
Spieszyli też z pomocą chorym mieszkańcom.
We wtorek, 1 lutego strażacy interweniowali w miejscowości Zawady (gm. Rzeczyca). Przez zapchany przewód kominowy panowało duże zadymienie. Spaliny przedostawały się do mieszkania. Strażacy przeczyścili przewód. Przewietrzyli pomieszczenie i sprawdzili je na zawartość dwutlenku węgla.
Tego samego dnia zapaliła się instalacja elektryczna w garażu przy ul. Wiejskiej. Strażacy otworzyli drzwi i ugasili płomienie. Straty, spowodowane uszkodzeniem instalacji i elementów dachu, oszacowano na około 10 tysięcy złotych.
Również 1 lutego wieczorem strażacy interweniowali przy ul. Kasztanowej. Pomogli ratownikom pogotowia w zniesieniu pacjenta do karetki. Interweniowali też w Twardej, gdzie paliły się sadze w kominie.
Pomogli również ratownikom pogotowia dostać się do mieszkania starszej pani przy ul. Strzeleckiej. Potrzebowała pomocy, została przewieziona do szpitala.
2 lutego strażacy interweniowali w domu przy ul. Białobrzeskiej, gdzie paliły się sadze w kominie, a także w Olszowcu (gm. Lubochnia). Doszło tam do awarii przepompowni, zalana została piwnica w jednym z domów.
4 lutego wybuchł pożar w kotłowni jednego z domów w Dąbrowie (gm. Tomaszów). Palił się składowany tam opał (węgiel i drewno). Strażacy szybko ugasili pożar i przewietrzyli pomieszczenia.
5 lutego zostali wezwani na ul. Graniczną. Kobieta przewróciła się na chodnik i skarżyła na ból w biodrze. Strażacy udzielili jej pomocy, a następnie przekazali pod opiekę pogotowia.
Tego samego dnia w Ujeździe silny wiatr zerwał fragment dachu na budynku gospodarczym. Zabezpieczyli go miejscowi strażacy.
6 lutego pomocy straży pożarnej potrzebowali mieszkańcy kamienicy przy ul. Krzywej. W jednym z mieszkań lokatorzy napalili w piecu typu koza. Panowało tam duże zadymienie, które przedostało się na klatkę schodową. Strażacy wygasili piec, przewietrzyli pomieszczenia i zlecili przegląd kominiarski.
Również 6 lutego gasili pożar sadzy w kominie w domu mieszkalnym w Nowym Olszowcu (gm. Lubochnia). Podobną interwencję mieli następnego dnia w Tobiaszach (gm. Ujazd).
7 lutego późnym wieczorem alarm podnieśli mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Dzieci Polskich. Usłyszeli wybuch i wezwali straż. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy PSP (w tym wóz z podnośnikiem). Okazało się, że nie było żadnego pożaru. Doszło tylko do wybuchu petardy.
Przez cały tydzień strażacy pomagali też w walce z koronawirusem. Dopompowywali namioty rozstawione na terenie szpitala, rozwozili też maseczki i środki ochrony osobistej.
Fot. OSP Ujazd



Komentarze