W Lubochenku (gm. Lubochnia) opel, którym podróżowało pięć osób, rozbił się na drzewie. Dwoje z nich trafiło do szpitala.
- Kierujący tłumaczył, że schylił się po telefon, który wpadł mu pod fotel. Wtedy stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi - wyjaśnia st. asp. Grzegorz Stasiak, rzecznik tomaszowskiej policji.
Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę, z 5 na 6 lutego, około godz. 4.00. Pierwsi z pomocą ruszyli strażacy (z OSP w Lubochni i PSP). Zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli media w pojeździe. Udzielili też pierwszej pomocy oraz wsparcia psychicznego podróżującym oplem. Następnie przekazali ich pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego. - Dwóch pasażerów w wieku 21 i 19 lat zostało przewiezionych do szpitala na szczegółowe badania. Wymagali hospitalizacji - wyjaśnia rzecznik tomaszowskiej policji.
Oplem kierował 20-letni mężczyzna. Nie odniósł żadnych obrażeń. - W tym przypadku wszystko wskazuje na to, że przyczyną spowodowania wypadku było używanie telefonu komórkowego przez kierującego. Próbował znaleźć telefon, który spadł mu na podłogę. Wtedy stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał z drogi i uderzył w drzewo - relacjonuje st. asp. G. Stasiak. Policja prowadzi postępowanie przygotowawcze w kierunku spowodowania wypadku i zagrożenia w ruchu przez młodego kierującego.
Na szczęście to był jedyny wypadek na tomaszowskich drogach w minionym tygodniu. Doszło też do kilku groźnie wyglądających kolizji.
2 lutego około godz. 17.30 w Będkowie 27-letni kierowca ciągnika rolniczego doprowadził do zderzenia z volkswagenem (kierowała nim 32-letnia kobieta). Nikt nie ucierpiał. Sprawca został ukarany mandatem w wysokości 1020 złotych.
3 lutego około godz. 18.00 w Mikołajowie (gm. Rokiciny) 54-letni mężczyzna kierujący fordem, włączając się do ruchu, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z porsche. Pomoc medyczna nie była potrzebna. Sprawca został ukarany mandatem w wysokości 1300 zł.
Natomiast 5 lutego około godz. 17.30 na drodze wojewódzkiej nr 713 w Sługocicach 41-letni kierowca forda nie zachował bezpiecznej odległości i doprowadził do zderzenia z hondą. Został ukarany mandatem w wysokości 1020 zł.
9 lutego doszło do zderzenia dwóch pojazdów na skrzyżowaniu ul. Niskiej i Zacisze. Na miejsce zadysponowano strażaków i zespół pogotowia. Jedna osoba potrzebowała pomocy medycznej, ale nie wymagała hospitalizacji. Została opatrzona na miejscu.
Fot/ OSP Lubochnia



Komentarze