W Tomaszowie tysiące osób jest na kwarantannie, wśród nich znajduje się mnóstwo dzieci z przedszkoli i klas I-III szkół podstawowych, które nadal - wedle decyzji Ministerstwa Edukacji - mają naukę stacjonarną. Niestety część z nich choruje na COVID-19.
Adam z Tomaszowa (imię zmienione) ma 10 lat i niestety zachorował na COVID-19. Zaczęło się od tego, że jego klasa w szkole podstawowej została wysłana na kwarantannę, bo jedno z dzieci miało wykrytego koronawirusa. U Adama objawy zaczęły się na kwarantannie. Były to, jak mówi jego mama, gorączka i kaszel. Zrobili więc test.
- Było bardzo dużo ludzi w kolejce, strasznie zmarzliśmy, kazałam synowi poczekać w aucie, żeby się jeszcze gorzej nie poczuł. Niestety okazało się, że syn jest "pozytywny".
Teraz jego mama żałuje, że nie zaszczepiła go na COVID-19. - Chciałam to zrobić, ale tak dużo się w ostatnim czasie przeziębiał, że nie zdążyliśmy tego zrobić - mówi nam tomaszowianka. Niestety kaszel tak się wzmagał, że dziecku musiał być włączany antybiotyk i inne leki, choć oczywiście jest to leczenie objawowe. - Myślę, że gdyby był zaszczepiony, przechodziłby tę chorobę łagodniej - dodaje jego mama.
Większość rodziców nie chce jednak szczepić dzieci. Mówią między sobą i wypisują w Internecie niczym nie poparte naukowo wywody, że "dzieci będą umierać od szczepień na COVID-19", że będą bezpłodne czy inne. Wątpliwości nie mają doświadczeni lekarze, tacy jak dr nauk med. Robert Szlachciński, ordynator Oddziału Noworodkowego w Tomaszowskim Centrum Zdrowia, który mówi, że problem z chorymi dziećmi, nawet noworodkami, jest coraz większy. - Oczywiście, że radzę, by szczepić dzieci, ja swoje zaszczepiłem - powiedział lekarz. Mimo to liczba zaszczepionych przeciw COVID-19 dzieci jest w powiecie mała. Według informacji przekazanej przez Wiesława Chudzika, prezesa TCZ od początku dania takiej możliwości, czyli od 16 grudnia ub. roku do 14 stycznia br. w grupie wiekowej 5-11 lat wykonano 165 szczepień. Było to 89 pierwszych dawek w grudniu i 27 pierwszych dawek w styczniu. Wykonano 49 szczepień drugą dawką w styczniu. Jeśli chodzi o szczepienia w ogóle, to tygodniowo robi się ich dosyć dużo. Na przykład od 10 do 14 stycznia br. wykonano ich 847, lecz niepokojące jest to, że tylko 48 było pierwszą dawką. W Tomaszowie zaszczepionych w pełni jest ogółem 57,6% osób, czyli więcej niż np. w okolicznych gminach wiejskich, ale dużo mniej niż w innych miastach województwa, np. Głownie - 68,7%, Łodzi i Kutnie - po 61,1% czy Łęczycy - 63,7%.
Trudno sprawdzić, jaka jest liczba niezaszczepionych nauczycieli w Tomaszowie. - Informacja o tym, czy pracownik został zaszczepiony, stanowi informację o stanie zdrowia. W związku z tym należy do szczególnej kategorii danych wrażliwych, które są chronione w wyższym stopniu niż inne dane osobowe. Przetwarzanie tak wrażliwych danych, jak dane dotyczące zdrowia, co do zasady jest zakazane - tłumaczy Iwona Sudak, dyrektorka Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu UM.
Joanna Dębiec



Komentarze