23 stycznia o godz. 15.30 na pl. Kościuszki odbył się "Milczący protest". Przyszło kilkadziesiąt osób, aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co dzieje się z polską edukacją.
Organizatorzy i uczestnicy mówią, że protest był wyrazem dezaprobaty dla tego, co dzieje się w sferze polityki edukacyjnej. Protestujący szczególnie mocno wyrazili głęboki sprzeciw wobec nowelizacji Ustawy - Prawo oświatowe, tzw. lex Czarnek.
Przyczyną trwających w całej Polsce protestów jest spadek rangi zawodu nauczyciela, brak szacunku społecznego, niskie zarobki, brak perspektyw i dialogu z rządem.
Z tych powodów z zawodu odchodzi wielu cennych pedagogów, a ci, którzy pozostają, często muszą walczyć z absurdalnymi przepisami, biurokracją i strachem przed kolejnymi zmianami. - Mamy związane ręce. W imię godności i etyki zawodowej zabrania się nam wypowiedzi, ale mamy prawo do wyrażania sprzeciwu. Pomilczmy razem, niech milczenie będzie wymowne! Bądźmy ponad podziałami i wbrew im! Stańmy razem! Dzisiaj w Tomaszowie Mazowieckim, jutro w całej Polsce! Nauczycielu, Rodzicu, Pracowniku szkoły, Droga Pani i Drogi Panie potrzebujemy się nawzajem! - czytamy na facebookowej stronie organizatorów.
Podczas pierwszego protestu nie było żadnych wystąpień. Jak informują organizatorzy, protest odbywać się będzie cyklicznie w każdą niedzielę. Fot. Kongres Kobiet Tomaszów Maz.
Krzysztof Krasnodębski



Komentarze