Kilka godzin od uruchomienia zbiórki wystarczyło, by zebrać 350 tysięcy złotych potrzebnych na dalsze funkcjonowanie Telefonu Zaufania 116 111.
Ponieważ rząd całkowicie pozbawił finansowego wsparcia telefon dla dzieci i młodzieży, internauci wzięli sprawę w swoje ręce. Nie zawiedli. Wciąż można jednak podpisywać ważny apel do premiera Mateusza Morawieckiego.
Rocznie ponad 1200 dzieciaków próbuje odebrać sobie życie. To czworo dzieci dziennie. Dziecięca psychiatria leży. W aż pięciu województwach nie było w 2020 r. choćby jednego dziennego oddziału psychiatrii dziecięcej.
W takich okolicznościach rząd PiS postanowił nie wspierać już finansowo Telefonu Zaufania prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę - na ten cel Fundacja nie dostanie już ani złotówki" - czytamy w opisie zbiórki założonej w poniedziałek około godz. 18.00 w serwisie zrzutka.pl. Kilka godzin później wpłaty internautów przekroczyły 100 proc. potrzebnej kwoty. To jednak nie koniec zbiórki, bo pieniądze wystarczą na utrzymanie Telefonu Zaufania, ale nie na pomoc dostępną tam w dotychczasowej formie. Nowy cel to 1 mln zł. Pieniądze pozwolą na to, by linia działała tak jak do tej pory.
Linię 116 111 w 2008 r. powołało MSWiA w ramach zobowiązań wynikających z członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Po upływie 14 lat Telefon Zaufania wciąż jest potrzebny. Nawet jeszcze bardziej niż dotychczas. (https://www.money.pl/gospodarka/rzad-przestal-wspierac-telefon-zaufania-dla-dzieci-i-mlodziezy-na-ratunek-przybyli-za-to-internauci-6727492560927584a.html)
Link do zbiórki https://zrzutka.pl/36b5gm
and



Komentarze