Żyją w lasach w okolicach Smardzewic i Spały. - Są tam co najmniej dwie watahy. Na terenie powiatu tomaszowskiego może być już około 20 osobników - mówią leśnicy. - Trudno je spotkać, prowadzą skryty tryb życia i unikają ludzi - dodają.
Populacja wilków w Polsce od kilkunastu lat sukcesywnie się zwiększa. Według ostatnich szacunków w naszym kraju żyje już prawie 3,5 tys. osobników tego gatunku objętego ochroną. Wilki można spotkać już nie tylko w Bieszczadach, Beskidach czy w okolicach Białowieży. Widywane są też w Puszczy Augustowskiej, na Roztoczu i w Puszczy Noteckiej, a nawet w centralnej Polsce. Żyją w dolinach rzek Warty, Rawki i Pilicy.
Jedna z tych watah przemieszcza się lasami w okolicach Spały. - Można powiedzieć, że te zwierzęta pomagają myśliwym ograniczać liczbę dzików, ale niestety też saren. Ten ostatni gatunek przeżywa w ostatnim czasie spory regres - mówi Piotr Szałas, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Spała. - Stronią od ludzi i raczej nie stanowią dla nas zagrożenia. Są piękne, wzbudzają zaciekawienie. Jednak jeśli już się na nie natkniemy, to trzymajmy się od nich z daleka. Nie uciekajmy, spokojnie odejdźmy. Jeden z naszych kolegów leśników spotkał trzy sztuki. Był szczęśliwy, ale też nieco przestraszony. Miał w pobliżu samochód, więc mógł spokojnie odjechać - dodaje.
Wilki zaobserwowano też na terenie sąsiedniego Nadleśnictwa Smardzewice. - Kilka osobników jest w lasach pomiędzy Smardzewicami a Jeleniem. Występują też nad zalewem, na terenach za Karolinowem w kierunku Małych Końskich - wyjaśnia Mateusz Grabarz, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Spała.
Właśnie mieszkańcy Karolinowa coraz częściej widują wilki. - O owce się nie obawiamy, bo nikt już tutaj ich nie hoduje. Tylko żeby na podwórka nie zaczęły nam wchodzić - mówią.
- Nie będą. Trzymają się z daleka od domostw. Tylko przy srogich zimach i braku dostępu do pożywienia mogą podchodzić do zabudowań. Jednak obecnie nie ma takiego zagrożenia. Powinniśmy tylko uważać na psy i koty, bo mięso naszych pupili to przysmak wilków - odpowiadają leśnicy.
ag



Komentarze