W ciągu ostatnich lat sukcesywnie spada liczba uczniów szkół podstawowych i średnich uczęszczających na lekcje religii. Dla wielu z nich alternatywą byłyby zajęcia z etyki. Rodzice, a także sami uczniowie informują, że są zainteresowani tym przedmiotem. Organy prowadzące szkoły są odmiennego zdania.
Do tomaszowskich szkół podstawowych w bieżącym roku szkolnym uczęszcza łącznie 4300 uczniów. Wbrew pojawiającym się w mediach społecznościowych informacjom, zdecydowana większość z nich chodzi na lekcje religii (4107 uczniów).
Najwyższa frekwencja w I LO
W II LO im starsze roczniki, tym wyższa frekwencja
W "samochodówce" różnie to bywa
"Gastronomik" powyżej średniej
Największy spadek w "mechaniku"
III LO poniżej średniej
Cała klasa nie chodzi na religię
Etyka tylko w jednej podstawówce
Jako alternatywę dla uczniów nieuczęszczających na religię podaje się często etykę (choć przedmioty te wydają się nie mieć ze sobą wiele wspólnego). Spytaliśmy organ prowadzący szkoły podstawowe, jakie są zasady organizacji zajęć z tego przedmiotu. - Lekcje religii i etyki organizuje się dla grupy nie mniejszej niż siedmiu uczniów danej klasy lub oddziału - informuje Iwona Sudak, dyrektorka Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta. - Dla mniejszej liczby uczniów w klasie lub oddziale lekcje religii i etyki w przedszkolu lub szkole powinny być organizowane w grupie międzyoddziałowej lub międzyklasowej, a jeżeli w szkole na naukę etyki zgłosi się mniej niż siedmiu uczniów, organ prowadzący szkołę organizuje naukę etyki w grupie międzyszkolnej - dodaje.
Jak dodaje Iwona Sudak, obecnie zajęcia z etyki prowadzone są tylko w Szkole Podstawowej nr 12. Uczęszcza na nie ośmioro uczniów z tej szkoły i Szkoły Podstawowej nr 1 (pięcioro z nich chodzi również na religię). Przedmiotu naucza Beata Zakrzewska (prowadzi również lekcje języka angielskiego). - Zainteresowanie etyką zawsze utrzymywało się na podobnie niskim poziomie. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom rodziców, organizując te zajęcia - mówi.
W szkołach średnich zajęcia z etyki nie są organizowane. Dlaczego? - Uczniowie i ich opiekunowie prawni nie wyrażają chęci uczestniczenia w zajęciach etyki - twierdzi Katarzyna Menke, inspektor Wydziału Oświaty i Sportu w starostwie.
Zarzuty rodziców
Innego zdania są rodzice uczniów. Wielu z nich twierdzi, że plany zajęć są specjalnie układane tak, aby zniechęcić uczniów do udziału w lekcjach etyki. - Nikt rodziców nie informuje, że mogą zapisać dzieci na etykę, że mogą nie zapisywać na religię. Moje dzieci są zapisane na etykę od początku, starsza córka miała zajęcia przez dwa lata w SP nr 1. Po zmianie szkoły ciągle słyszę, że jest jakiś problem, że są chętni.... "ale". Chyba czas wystosować pismo do wydziału edukacji - mówi pani Aleksandra. - Gdyby etyka była w trakcie zwykłych lekcji (pierwsza bądź ostatnia), to chętnych byłoby zdecydowanie więcej, niestety brak również wykwalifikowanej kadry - dodaje pani Ania.
Zarzutów jest dużo, ale wszystko wskazuje na to, że są one na wyrost. Wydaje się bowiem, że brak możliwości organizacji zajęć z etyki w bardziej "atrakcyjnych" godzinach wynika z dwóch kwestii.
Nie mają kwalifikacji
Tego się nie da inaczej rozwiązać
Krzysztof Krasnodębski



Komentarze