Pani Anna z Tomaszowa dostała smsa, z której wynikało, iż będzie jej dostarczona przesyłka.
- Zdziwiłam się, bo niczego nie zamawiałam. Zadzwoniłam więc do córki, czy aby czegoś nie zamówiła dla mnie bądź na mój adres. Powiedziała mi, że nie - opowiada nam czytelniczka. Zaczęła się zastanawiać czy przyjdzie do niej jakiś kurier i czy będzie musiała za coś zapłacić. Ostatecznie nikt taki nie pojawił się, a ona postanowiła niczego nie odbierać. Nie powinno się też wchodzić w linki, podane w takich wiadomościach, jak radzi rzecznik tomaszowskiej policji, st.asp. Grzegorz Stasiak.
- Wielu tomaszowian dostaje teraz różne smsy od różnych nadawców, które mogą być próbą oszustwa. Smsy też przychodzą np. z DHL, ZUS, NFZ czy nawet policji. Oszuści mogą podszyć się pod każdego, aby zdobyć nasze dane. Jest to już plaga - wyjaśnia G. Stasiak. Nie można poprzez te smsy wchodzić w linki o podejrzanych długich adresach, znaczkach, ponieważ, jeśli je otworzymy, to na naszym telefonie może zostać zainstalowany program do śledzenia. Jeśli na tym samym telefonie, wejdziemy np. na nasze konto bankowe, ruch ten może być zapisany i przechwycony, a stąd już łatwa droga do kradzieży - dodaje policjant. Może się też zdarzyć, że "dziwnego" smsa można dostać nawet od własnej żony czy męża. - Oszust może podszyć się pod każdego i w ten sposób wyłudzić pieniądze. Smsy wysyłane są ze specjalnych bramek. Jeśli więc ktoś bliski napisze nam w smsie, żeby mu np. zrobić przelew, to lepiej zadzwonić i się upewnić - tłumaczy G.Stasiak. Radzi by w okresie przedświątecznym zachować szczególną ostrożność.
J.D.



Komentarze