Już w najbliższy weekend (11 i 12 grudnia) odbędzie się finał "Szlachetnej paczki". Kilka rodzin z naszego powiatu ciągle czeka na pomoc.
- To są ludzie doświadczeni przez życie, często chorzy, którzy mimo przeciwności nie poddają się - mówi Kinga Wochna, liderka rejonu tomaszowskiego. - Jest jeszcze kilka dni, żeby kupić dla nich potrzebne rzeczy. Prosimy o wsparcie firmy, grupy znajomych. Warto pomagać - dodaje Paulina Wójciak, liderka akcji w gminie Ujazd.
Pani Julia jest osobą z niepełnosprawnością intelektualną oraz cierpi na cukrzycę. Nigdy nie założyła rodziny, nie pracowała też zawodowo. Poświęciła się opiece nad mamą, która w tym roku zmarła. Kobieta obecnie utrzymuje się z zasiłku dla bezrobotnych i pielęgnacyjnego. Łącznie to 994 złote, a na mieszkanie i leki wydaje 825 zł. Pozostanie jest zaledwie 169 zł na życie. - Pani Julia mimo trudnej sytuacji nie poddaje się. Stara się o rentę. Chce też zamienić mieszkanie na mniejsze (tańsze). Potrzebuje przede wszystkim żywności (trwałej), lodówki (do 160 cm) i farby do pomalowania mieszkania - wyjaśnia liderka rejonu tomaszowskiego.
Pomocy potrzebuje też rodzina pana Damiana, który mieszka z niepełnosprawną żoną i dwójką dzieci. Ostatnio mężczyzna stracił pracę. Co prawda ma emeryturę, przysługują im też zasiłki, ale to łącznie niewiele ponad 2,5 tys. zł na miesiąc. A na mieszkanie i leki dla żony i syna potrzeba 1757 zł. Na życie pozostaje im nieco ponad 200 zł miesięcznie na osobę.
- Dzieci potrzebują kurtek zimowych. Rodzina nie ma też opału na zimę. Potrzebny jest węgiel. To bardzo pracowici i uczciwi ludzie. Dzieci bardzo dobrze się uczą. Rodzice wierzą w lepszą przyszłość dla nich - mówi K. Wochna.
W gminie Ujazd pomocy potrzebuje wieloosobowa rodzina pani Grażyny. Jej mąż (jedyny żywiciel rodziny) niedawno stracił pracę. Mają trzech synów i dwie córki. 4315 zł - tyle mają przychodów na miesiąc, a na samo mieszkanie i leki wydają prawie 2,5 tys. zł. - Są ze sobą zżyci, widać, że się kochają. Potrzebują opału na zimę (węgla), żywności, a dzieci marzą o tablecie - mówi P. Wójciak.
Pomocy potrzebuje też rodzina pani Moniki, której mąż Filip ostatnio stracił pracę. Mają dwie córki i syna. Żyją bardzo skromnie, starając się oszczędzać na wszystkim. Rodzina miesięcznie otrzymuje 3960 zł przychodu, a po odliczeniu wszystkich kosztów, które wynoszą 1404 zł, zostaje im dochód w wysokości 511 zł na jedną osobę. - Mają swoje marzenia. Dziewczynki chciałyby tańczy, a chłopiec realizować się w sporcie. Ma talent po mamie. Obecnie najważniejsze dla nich jest biurko do odrabiana lekcji, tablet do zdalnej nauki i żywność - wymienia liderka rejonu w gminie Ujazd.
Na wsparcie czeka też pan Kazimierz z córką Lucyną. Oboje są przewlekle chorzy. Mieszkają w domu bez kanalizacji i łazienki. Utrzymują się z emerytury i zasiłku (łącznie 1816 zł). Koszty mieszkania, leczenia i kredytu pochłaniają im ponad tysiąc złotych. Na życie zostanie po 380 zł na osobę. Potrzebują przede wszystkim węgla na opał, środków czystości i żywności.
Jeszcze do soboty można przygotować pomoc dla rodzin (imiona zmienione) z powiatu tomaszowskiego. Na stronie internetowej www.szlachetnapaczka.pl trzeba wybrać zakładkę "wybór rodziny" i lokalizację.
Baza rejonu tomaszowskiego będzie znajdować się w hali gastronomika. Tam w najbliższych dniach będą zwożone paczki, które wolontariusze rozwiozą do potrzebujących. - Objęliśmy akcją 36 rodzin z Tomaszowa i okolic. Brakuje nam jeszcze darczyńców dla tych opisanych wyżej. Oby się znaleźli - mówi K. Wochna.
Bazą rejonu gm. Ujazd będzie Gminne Centrum Kultury w Osiedlu Niewiadów. - Z 12 rodzin jeszcze trzy nie dostały pomocy. Zachęcamy do ich wsparcia - mówi P. Wójciak.
ag



Komentarze