W niedzielę, 12 grudnia z nowym rozkładem jazdy na kolei zostaną wprowadzone połączenia do Skarżyska-Kamiennej.
- Pamiętam, jak na tej trasie jeździły jeszcze stare piętrowe pociągi, oczywiście spalinowe. Jechało się nim do Skarżyska chyba ze 2,5 godziny. To była podróż - mówi jeden z tomaszowian.
Połączenia pasażerskie pomiędzy Tomaszowem a Skarżyskiem zostały zlikwidowane w 2009 r., ponieważ nie było chętnych do podróżowania. Pociągi wracają po 12 latach. - Od najbliższej niedzieli w relacji Łódź - Tomaszów - Skarżysko będą kursować dwie pary pociągów. W relacji Tomaszów - Skarżysko jedna para, również jedna w relacji Opoczno - Skarżysko. Będzie też jedna para pociągów w relacji Łódź - Tomaszów - Końskie - wyjaśnia A. Piotrowska.
Wprowadzone zostaną kolejne pociągi na niezelektryfikowaną linię kolejową nr 25, która w 2013 r. miała zostać zlikwidowana. Ostatecznie po protestach przedsiębiorców zrezygnowano z tych zamiarów. Trasa zbudowana jeszcze w XIX w. wymaga modernizacji. Na początek na ten cel przeznaczono 28 milinów złotych (tylko na rewitalizację peronów i oświetlenie). Na przystankach pomiędzy Tomaszowem a Skarżyskiem stawiane są też nowe wiaty, ławki i tablice informacyjne. Na terenie powiatu tomaszowskiego zmodernizowana ma zostać stacja w Jeleniu. Ta, na której kiedyś zatrzymywali się (i przesiadali) carowie w drodze do Spały. Nowy przystanek kolejowy ma powstać też w Wąwale. To już w ramach gruntownej modernizacji trasy do Skarżyska, która ma kosztować blisko miliard złotych. Jeśli linia będzie również elektryfikowana, to koszt inwestycji zostanie zwiększony do 1,3 mld zł.
Czy warto wydawać tak gigantyczne sumy na trasę tyko po to, żeby "przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu" - jak tłumaczy rząd? - Jak dla mnie to są kolejne kolejowe "szklane domy". Był kiedyś taki projekt Kolej Dużych Prędkości, który też miał obejmować Tomaszów i linię nr 25. Miał być budowany nawet łącznik z tej trasy do Centralnej Magistrali Kolejowej. I co ? Nic z tego nie wyszło - uważa jeden z mieszkańców naszego miasta, pasjonujący się koleją.
Tomaszów ma być kluczową stacją na tej trasie, a ta niewiele zmieniła się przez ostatnie dziesięciolecia. Pociągów w naszym mieście przybywa, ale nadal nie ma możliwości korzystania z bezpłatnego Wi-Fi, co jest standardem w wielu takich obiektach w Polsce. Straszy bezpośrednie otoczenie dworca, m.in. stare, nieczynne szalety (nadal niewyburzone). Brakuje miejsc parkingowych, które jeszcze ograniczono, budując nowe rondo. Kierowcy parkują gdzie się da, w każdym wolnym miejscu. Przedstawiciele PKP już pięć lat temu zapewniali, że prowadzą analizy dotyczące wykorzystania terenów kolejowych do budowy parkingów, ale do tej pory sprawa nawet nie ruszyła z miejsca.
Inwestycje kolejowe w dużej mierze zależne są od starań samorządów. Władze Tomaszowa w tym zakresie nie podejmują praktycznie żadnych działań. Nie potrafiły nawet porozumieć się z PKP w sprawie usunięcia progu na dworcu, o który potykali się podróżni.
ag



Komentarze