25 listopada tomaszowski hufiec ZHP i sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zakończyli przyjmowanie rzeczy w ramach akcji humanitarnej pn. "Nie bądź obojętny!". Jej celem było wsparcie potrzebujących pomocy migrantów przebywających na granicy polsko-białoruskiej.
- Niestety, sygnały o siłowych próbach przekraczania granicy, docierające przez media, spowodowały znaczne ograniczenie zainteresowania mieszkańców naszego miasta taką pomocą - mówi Bogdan Smolarek, szef tomaszowskiego sztabu WOŚP - Jakby nagle zapomniano, że grupa osiłków pokazywana w Kuźnicy to nie jedyni migranci, a w lasach jest wiele kobiet i dzieci wymagających szybkiej pomocy. Dopiero w czwartym dniu akcji p. Marysia przyniosła pierwsze dary i dała nam promyk nadziei i wiary w ludzi.
Do akcji zbiórki rzeczy włączył się też Sztab nr 3657 WOŚP w Piotrkowie Tryb., z jego szefem Dariuszem Cecotką na czele. Zaczęły docierać pierwsze osoby, które wsparły działania obu sztabów wpłatą gotówkową do przygotowanej puszki. Zaczęły napływać rzeczy: ubrania, koce, śpiwory, artykuły żywnościowe oraz materiały higieniczne i medyczne. - Nawiązaliśmy też współpracę z Białowieską Akcją Humanitarną - mieszkańcami Białowieży, którzy zorganizowali się w działaniach pomocowych. Oni też wskazali nam jeszcze inne niezbędne kierunki działania, miejsca, gdzie ta pomoc jest równie potrzebna - mówi B. Smolarek.
Szef tomaszowskiego sztabu WOŚP uzyskał zgodę Komendanta Straży Granicznej w Białymstoku i wraz z przedstawicielem harcerstwa udał się do Białowieży. Dary od tomaszowian trafiły nie tylko do Białowieskiej Akcji Humanitarnej, ale także do Domu Pomocy Społecznej w Białowieży i Szpitala Rejonowego w Hajnówce. - Dziękuję. Choć dla innych jesteście, i pewnie chcielibyście pozostać, anonimowi, jesteśmy dumni, że mogliśmy was poznać z imienia i nazwiska. Poznać i czerpać wiarę w to, że póki jeszcze są tacy ludzie, póty dobroć i pomoc potrzebującym nie dadzą się zagłuszyć hasłom propagandowym - mówi szef tomaszowskiego sztabu WOŚP.
Krzysztof Krasnodębski



Komentarze