Zarówno w szkołach podstawowych, jak i ponadpodstawowych dochodzi do zakażeń koronawirusem i kwarantanny dzieci i młodzieży, a także nauczycieli. Młodzież sama przyznaje, że mało stosuje się do zaleceń sanitarnych, a na dodatek organizuje się wielkie zawody sportowe.
Zakażeń COVID-19 jest coraz więcej i to nie tylko wśród dorosłych, ale też u dzieci i młodzieży. Na rodziców padł blady strach (przynajmniej na tych, z którymi rozmawialiśmy).
- W szkole mojego syna jedno z dzieci ciężko przechodzi zakażenie koronawirusem. Ma m.in. duszności. Boję się o swojego syna i coraz bardziej rozważam jego zaszczepienie, jak tylko wejdzie możliwość zaszczepienia dzieci powyżej 5 roku życia - mówi nam matka dziecka z jednej ze szkół podstawowych w Tomaszowie. Inna zaś mówi, że jej dziecko, które chodzi do I LO jest już umówione na szczepienie. - Dopiero co był na kwarantannie, bo miał kontakt z innym zarażonym uczniom. Nie chce już siedzieć w domu zamknięty na tyle dni, więc idzie się szczepić. Wtedy nie obowiązuje kwarantanna - mówi nam kobieta. Ostatnio sporo uczniów ze szkół ponadpodstawowych podległych powiatowi było na kwarantannie. - W samochodówce były zawody w piłkę ręczną, okazało się, że jeden chłopak był chory i się poroznosiło po szkołach, także u nas - mówi nam uczennica z I LO. Teraz niektórym kwarantanny się pokończyły, a innym zaczęły. Jak jest w szkołach i przedszkolach miejskich? Dyrektorzy za zgodą organu prowadzącego i po uzyskaniu pozytywnej opinii sanepidu zawiesili zajęcia i zlecili naukę zdalną bądź hybrydową w niektórych klasach właśnie z powodu zachorowań. Tak jest obecnie (stan na godz. 13.30 listopada br.) w SP 13, gdzie do 3 grudnia naukę zdalną ma klasa IIIa. Podobna sytuacja jest w Przedszkolu nr 20 w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 4. - Do 3 grudnia zajęcia stacjonarne zawieszone są w grupie III i IV - mówi Iwona Sudak, dyrektorka Wydziału Edukacji i Sportu w UM w Tomaszowie. Koronawirus jest w SP nr 1 - naukę zdalną mają klasy III b i VI b. Wyłączone ze stacjonarnej pracy są też dzieci z SP 11. Do 6 grudnia kwarantannę ma grupa 3 - 4 - latków , jak również klasy: I a, III a , b i c; VII a i VII b. COVID-19 pojawił się też w SP 10. Tam według informacji uzyskanych od Joanny Grześkowiak, p.o. rzecznika prasowego w magistracie, naukę zdalną do 2 grudnia ma klasa VIII b.
Zapytaliśmy młodzież ze szkół ponadpodstawowych jak jest u nich. - Jedna klasa ma zdalną naukę. Tam jest około 26 osób, choruje nauczycielka. Tak poza tym raczej każdy jest zdrowy - mówi jedna z uczennic z ZSP nr 6. A jak jest w II LO? - Już drugi raz na kwarantannie jest klasa 2 bch, wcześniej była klasa 3 medyczna po gimnazjum i 2 menadżerska - mówi nam jeden z uczniów. - Wydaje mi się, że u nas naprawdę przestrzega się noszenia maseczek i innych zasad. Nauczyciele są zdrowi - dodaje. Jedna z matek chłopca z II LO mówi nam zaś, że dużo osób choruje i nie ma ich w szkole. - Nikt nie pyta dlaczego ich nie ma na lekcjach. Nie mają dostępu do lekcji zdalnych. Mają Covid, ale szkoły nie informują o tym i dlatego cała klasa chodzi do szkoły. Tak jest wszędzie. Dyrektorzy udają, że nie wiedzą - uważa tomaszowianka. Ma też dziecko w szkole podstawowej. Syn w zeszłym tygodniu miał kwarantannę, ale ja nic formalnie nie wiedziałam, nie dostałam od nikogo żadnej informacji i nie miałam tego na Internetowym Koncie Pacjenta - dodaje zdziwiona. Według uczniów zła sytuacja jest w samochodówce. - Dużo osób jest u nas chorych, wiele klas ma kwarantannę i zdalne nauczanie. Non stop jakąś klasę u nas wysyłają - mówi nam uczeń ZSP nr 3. Dodatkowo mówi, że trzeba nosić maseczki, ale uczniowie i tak nie noszą.
Podobnie ma być w gastronomiku. - Nikt maseczek nie nosi, choć trzeba. Niewiele jest u nas osób na kwarantannie i nie mamy zdalnych zajęć - mówi uczennica z ZSP nr 2. A jak jest w mechaniku? - Kilka klas już miało kwarantannę, moja klasa też. Niewiele osób choruje, w szkole wszystko jest w porządku. W maseczkach nikt nie chodzi - powiedział nam uczeń mechanika. W pierwszym ogólniaku kilka klas było na kwarantannie i na zdalnym nauczaniu. - Sporo osób jest u nas chorych - mówi uczennica z ILO. Rodzice najbardziej denerwują się tym, że chorują zarówno ci szczepieni jak i nieszczepieni. - Jaka jest skuteczność tych szczepionek? Bo chyba niższa niż mówiono - mówi jedna z matek. Mimo to więcej niż we wrześniu uczniów chce się szczepić. Głównie myślą o tym, żeby móc wyjeżdżać za granicę, jak również o tym, by nie chodzić na kwarantannę.
Mimo złej sytuacji epidemicznej i szybkiego rozprzestrzeniania się koronawirusa, 30 listopada br. uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z Tomaszowa wzięli udział w II Olimpiadzie Powiatu Tomaszowskiego Dzieci i Młodzieży w Lekkiej Atletyce. Sprzeciwiała się temu część rodziców. - Jak można robić coś takiego? To naraża nie tylko młodzież, ale i całe rodziny na zachorowanie - mówią zdenerwowani. Inni mówią, że uczniowie i tak widują się w szkołach i po lekcjach. W organizowaniu tak wielkich zawodów niebezpieczne jest jednak to, że dochodzi od spotkania w jednym momencie tak dużej liczby osób w jednym miejscu i roznoszeniu wirusa po całym mieście i powiecie. Mówiło się też o tym, że na tych zawodach konieczne jest zachowanie reżimu sanitarnego, a z tym było niestety różnie.
Joanna Dębiec



Komentarze